36 CRAZYFISTS

[SKŁAD]
Brock Lindow - wokal
Steve Holt - gitara
Mick Whitney - bas
Thomas Noonan - perkusja
[DYSKOGRAFIA]
[TEKSTY I TŁUMACZENIA]
[MEDIA]
[WYWIADY]
[LINKI]
[FANI]
[OSTATNI NEWS] 06.04.2006

I'll go until my 36 CRAZYFISTS stops, nowy numer (06.04.06)

Na stronie MySpace pojawił się najnowszy utwór 36 CRAZYFISTS, kawałek 'I'll go until my heart stops'.

Utwór otwiera płytę 'Rest Inside The Flames', której premiera nakładem Roadrunner Records . Wcześniej, bo już 11. kwietnia rzeczony track będzie można znaleźć na składance 'MTV2: Headbanger's Ball - The Revenge'

zobacz wszystkie newsy o zespole
[HISTORIA]
Tak niepatriotyczna jak tylko może być, większość mieszkańców Ameryki nie zastatnawia się nad nieprzylegającym do nich stanem Alaską, z wyjątkiem skojarzeń z łosiem, tundrą, wieczną zmarzliną i zorzą polarną. Świeżo upieczona scena muzyczna na Alasce, krainie, o której chyba zapomniały wszelkie mapy, odnosi korzyść ze swej wirtualnej anonimowości, rodzącej oryginalność i kreatywność zespołów pochodzących właśnie stamtąd. Ta anonimowość jednak zaczyna się zmieniać, dzięki 36 Crazyfists. Emocjonalny, wydany przez Roadrunner, debiut tego kwartetu, 'Bitterness The Star', może z łatwością umieścić Alaskę na metalowej mapie, jak uczynił to Slipknot w przypadku Iowy.
Alaska to miejsce, w którym światło dzienne pokazuje jak mało w nim ciepła, przez około sześć godzin dziennie w miesiącach zimowych. Członkowie 36 Crazyfists, frontman Brock Lindow, gitarzysta Steve Holt, basista Mick Whitney i perkusista Thomas Noonan, wykorzystali swój ograniczony czas, nad wyraz dobrze, szkoląc się w tworzeniu intensywnego piękna, melodycznego hard rocka, przypominającego o dość głośnej dwubiegunowości Deftones, post-hardcorowym Quicksand i o pełnym ataku i obnażaniu duszy przez Glassjaw. O drżących, cierpiących wokalach Lindow'a, kolidujących z natłokiem kolosalnych rifów i niezapomnianych melodii na 'Bitterness The Star'.
Zespół powstał w 1994 roku, koncertując tak często jak tylko mógł, w tym surowym otoczeniu i minusowej temperaturze praktycznie nie miał okazji by grać. W 1996 roku wydarzyła się tragedia - originalny basista zespołu zginął w wypadku samochodowym. Fists wytrwali jednak i przenieśli się do Portland, gdzie z pomocą przyszli im tytani trashu Skinlab, którzy szybko oddali ich demo w ręcę A&R - reprezentacji Roadrunnera. Życiowa energia 36 Crazyfists sprawiła, że podpisali oni kontrakt z Roadrunnerem. To ostatecznie urzekło fanów. Gdy półki po brzegi zapchane są płytami hard rockowych i new metalowych zespołów, 'Bitterness The Star' jest dla fanów, którzy 'szukają czegoś bardziej kreatywnego, czegoś co nie do końca jest metalem,' mówi Lindow. 'Stworzyliśmy super szczerą muzykę. Wierzę w to.' Zespół już zdążył dzielić scenę z grupami Pro-Pain, Primus, Hatebreed, Sucidal Tendences i (Hed) PE.
36 Crazyfists zaczerpnęli swą nazwę od wyrzutu Jackie Chan'a - tworzą muzykę, która porwie cię za gardło i zada śmiertelny cios twym słabym punktom, poprzez przemawianie przez megafon do wrażliwej części twego serca, której być może nie dostrzegasz za często. Lindow dodaje, 'W każdym kawałku krzyczę na siebie. Są o pomyłkach i ludzkich błędach, które popełniłem. Traktują też o związkach, w których byłem, które spieprzyłem, i z których się wydostałem. Nie chodzi jednak o relacje chłopak-dziewczyna, czy piosenki o miłości.'
'Bitterness The Star' to 45 minut prowokujących i dewastujących dźwięków. Tytuły takie jak 'An Agreement Called Forever', 'Slit Wrist Theory' i '8 Minutes Upside Down' są tylko próbką złożoności, która czai się w zdumiewającej furii zespołu. Producent Eddie Wohl (Dry Kill Logic, Primer 55) był w stanie zebrać różne elementy, z których składa się 'Bitterness The Star' i połączyć je w wyraźną, spójną, muzyczną wypowiedź. Teksty Lindow'a, tak różne, przpełnione są pychą i zadziornością, przeciw natłokowi wszelkich zespołów komercyjnych. 36 Crazyfists wspomagają frontman Skinlab - Steev Esquiel za sprawą utworu 'Bury Me Where I Fall', oraz, w 'One More Word', Carl Severson, wokalista metalowej grupy Nora. Są to dwa najcięższe kawałki zespołu z tej płyty.
W każdym człowieku kryje się sadomasochista, który kusi go, by dokonywał złych wyborów i błędów. W celu wyrzucenia z siebie tego wstrętu i osiągnącia czegoś, musisz przejść przez okropny proces zrzucania martwej skóry, aby wyłonić tą oczyszczoną, odnowioną i odrodzoną. 'Bitterness The Star' jest tym oczyszczającym procesem, zarówno pumeksem, który ściera twoją skórę, aż do mięsa, jak i późniejszym ukojeniem.