3rd STRIKE - BIOGRAPHY

P.J McMullan - perkusja
Todd Deguchi - gitara
Jim Korthe - wokal
Erik Carlsson - gitara
Gabe Hammersmith - bas

Dyskografia
Lost angel (2002)
'No light', 'Flow heat', 'Lisa', 'Breathe it out', 'Redemption'


3rd STRIKE

Dla wielu dzieciaków dorastających w gangach atakujących miejskie ulice Los Angeles, walka i przetrwanie są sposobem na życie. Wokalista 3rd Strike Jim Korthe, odkrył jak włączyć te walki do swej muzyki, rezultat tego jest wybuchowy. 'Większość z tego o czym piszę pochodzi z prawdziwych doświadczeń,' mówi Korthe. 'Spora część tego jest dramatyczna, dość mocno depresyjna i gniewna. Nie mam zaplanowanego sposobu pisania tak już po prostu jest.'

Korthe jest utalentowanym artystą, który muzycznie zakorzeniać się zaczął w San Pedro 11 lat temu z aktualnym gitarzystą Todd`em Deguchi. Razem stworzyli lokalny zespół, lecz lata koncertowania, walk i osobistych trosk Korthe`a były przyczyną ostatecznego rozpadu grupy. Korthe i Deguchi wciąż kontynuowali współpracę. W końcu ponownie skompletowali sprzęt i rozpoczęli pracę nad muzyką, która miała stać się debiutem 3rd Strike.

Potworna kombinacja furii i finezji, ich debiutancki album, "Lost Angel", odzwierciedla ciężką pracę i jeszcze cięższe życie, które Korthe i spółka musieli znosić. Niepodobny do dzisiejszego głośny rock, który załatwił sobie słuchaczy za pomocą ponurych, niskozestrojonych mocnych akordów, wplecionych przez 3rd Strike w ogromne spowicia melodii, którą Korthe wyśpiewuje i rapuje, na swój sposób poprzez kolorową siatkę gitarowych riffów dostarczanych przez Deguchie`go i Erika Carlsson`a. O brzmieniu zespołu Deguchi mówi: 'Zawsze robiliśmy coś związanego z rapem i miksowaliśmy to z melodją. Nasze brzmienie jest już od dawna na swoim miejscu.'

Tej ciężkości nie dostarczają jedynie Deguchi i Carlsson, ale również wspaniała sekcja rytmiczna, w której skład wchodzą perkusista PJ McMullan i basista Gabe Hammersmith. Razem kwintet jest tak samo utalentowany jak i ambitny. 'Nie chcemy się ograniczać do bycia wyłącznie ciężkim zespołem.' wyjaśnia Korthe. 'Chcemy być w stanie grać różne style, ale na swój sposób. Definitywnie nie chcemy stawiać granic wokół naszego brzmienia.'

W utworach takich jak piękący "Flow Heat", czy ciężki "Cities on Fire", 3rd Strike udowadnia, swoje zdolności do ciężkiego grania z radosną, dynamiczną energią jak uderzenie pięścią. Mniej przewidywalne, lecz nie mniej potężne są dźwięki na "No Light" i "Hang On", które łączą nadzwyczajną melodię, siłę oraz inteligentne socjologiczne komentarze Korthe`a. Wydana przez Mudrock (Godsmack, Powerman 5000) z dodatkowymi utworami, wyprodukowana i zmiksowana przez Toby`iego Wright`a (Alice in Chains, Korn, Sevendust) i zmiksowana też przez Chris`a Lord-Alge, płyta zwiastuje przybycie ogromnej nowej prezencji na scenie rockowej. 'To jest właśnie to chcemy robić - łączyć ciężkie gitary z rapową melodią,' mówi Korthe. 'O tym śniliśmy i teraz ten sen w końcu się spełnia.'

Nie to żeby 3rd Stike, a Korthe w szczególności, nie śnili również koszmarów. Znaczną część swej młodości spędził w gangu, a jego doświadczenia, niektóre wręcz nieprawdobodobne, niektóre po prostu przerażające, zagościły na płycie. Korthe wyjaśnia, 'Moja rodzina była pojordolona, więc gang był dla mnie jak rodzina. Otaczali mnie ramieniem i mówili, że mnie kochają.' Wciąż, często Korthe przedstawia życie gangu takie jakie jest naprawdę czyli: przemoc, surowość i samotność. 'W końcu nikt nie stanie za tobą, gdy trzeba będzie. Zgaśniesz samotny.' W "Breathe It Out" Korthe cofa się do własnej historii z gangu: 'Ulica mówi, że fasada pomoże usprawiedliwić ci to ludobójstwo/to karta, za którą obiecałeś skryć swój ból, domagasz się prostej miłości, lecz mówię ci, że jest nie prawdziwa.'

'Tak, w mojej przeszłości jest troszkę przemocy,' wyznaje Korthe. 'Wciąż jestem dumny, że udało mi się to przeżyć. Sporo nauczyłem się o tym co jest tak naprawdę ważne. Nie chodzi o ćpanie i zarabianie kasy. Chodzi o związki. Jeśli masz solidnych przyjaciół i rodzinę, to to jest to. Minęło mnóstwo czasu zanim się o tym przekonałem.'

W "Redemption" opisuje wypaczone związki. 'To była chora miłość,' przyznaje. 'Im gorzej ją traktowałem tym bardziej mnie chciała i potrzebowała.' Pisze: 'Nie ma bardziej chorej miłości od naszej/Marszcz brwi to ona nigdy mnie nie zastąpi.' Korthe pisze teksty z zaskakującą intensywnością i emocjonalną szczerością, która poprzebija ci jelita i postawi cię na baczność. Nie odnajdziesz tego rodzaju szczerości, przedstawionej na podstawie prawdziwych doświadczeń, na płytach rówieśniczych zespołów. 'Gdy siedzę i piszę próbuję pozbyć się tych rzeczy z mojej głowy,' mówi. 'Jest kilka utworów, które piszę, gdy jestem zły, o hipokryzji i uspokajam się. Jest również kilka kompozycji, które są aktualnymi przesłaniami.'

Korthe wyjaśnia, iż wciąż toczy walkę ze swoimi wewnętrznymi demonami. Na samym początku płyty przelewa to przygotowując słuchaczy na intensywną szczerość, 'Przeciwstawmy się, jeszcze raz chodzę po linie, biegnąc przez stronnice swego życia, gdyż nie mogę się zdecydować, czy żyć chcę czy umrzeć.'

Korthe i Deguchi nie chcieli by ich zainwestowanie w czas i energię poszło na marne. Stworzyli więc zespół by razem robić więcej muzyki. 'Był taki czas, kiedy wszystko przyjmowaliśmy za pewnik,' mówi Deguchi. 'Nie wiedzieliśmy dokąd zmierzamy, wszystko było naprawdę niepewne. Teraz jednak jesteśmy o wiele stabilniejsi. Mamy wspaniałą drużynę i mam większe zaufanie co do kierunku, w którym zmierzamy.'

Po dołączeniu McMullan`a, Hammersmith`a i klasycznego gitarzysty Carlsson`a, zaczeli koncertować. Podczas gdy nagrywali w studio Pennywise, gitarzysta Fletcher Dragge, usłyszał ich demo, pokochał ich i załatwił im management.

W najbliższej przyszłości, 3rd Strike ma perspektywy wielu koncertów. Właśnie skończyli nagrywać wielce inspirujący cover Black Sabbath "Paranoid" z Dj Muggs`em z Cypress Hill, na nadchodzący soundtrack do filmu "ESPN X Games". Po raz pierwszy w jego życiu, przyszłość jasno patrzy na Korthe`a i 3rd Strike. Wreszcie ma pozytywną platformę, z której może rozwiązywać kwestie swych dobitnych od do frustracji, gniewu i odkupienia.

'Każdego dnia jestem innym człowiekiem,' mówi, 'Więc mamy bardzo wiele do przekazania. To jest jak yin i yang. z jednej strony jestem człowiekem, potem zaczynam czuć gniew, a następnego dnia jestem zakochany. Myślę, że nasi fani będą w stanie identyfikować się z nami.'

Witamy w emocjonalnej apokalipsie 3rd Strike.