|
[HISTORIA]
W roku 1994 opuściłam mój dom w Montrealu, by dołączyć do wielkiego, amerykańskiego zespołu. To był początek mojej przygody z muzyką.
Grałam na basie w zespole Hole przez pięć lat, a potem dołączyłam do Smashing Pumpkins, by wesprzeć ich w nagrywaniu ostatniego albumu i na pożegnalnej trasie koncertowej. To były niesamowite lata w moim życiu - bardzo pouczające.... Wszystko to doprowadziło mnie tutaj: Auf Der Maur - mój pierwszy solowy album.
Proces nagrywania rozpoczął się w marcu 2001 roku, ale utwory na płytę były pisane w przeciągu minionej dekady. Ze względu na swoją kreatywność, było dla mnie ważne, by zrobić wszystko po swojemu, bez wytycznych wytwórni fonograficznej. Na zrealizowanie mojego planu wydałam każdy grosz, który zarobiłam. Potrzebowałam zrobić płytę nie skażoną myślą o jej przebiciu się na rynku.
Kocham muzykę i zaprosiłam wszystkich moich przyjaciół by świętowali to ze mną. Dla mnie muzyka opiera się na współpracy. Na płycie współpracowałam z wieloma muzykami: Chris Goss, producent Queens of the Stone Age, Josh Homme z Queens of the Stone Age i Brandt Bjork, obaj byli w Kyuss (chyba byłam ich największą fanką), Eric Erlandson, z którym grałam w Hole, James Iha, z którym grałam w Smashing Pumpkins i Steve Durand i Jordan Zadorozny, koledzy z mojego pierwszego zespołu - Tinker.
Nie chciałam z nimi współpracować dlatego, że uwielbiałam ich jako muzyków. Chodziło mi o muzyków w moim życiu, którzy towarzyszyli mi przez ostatnią dekadę, ludzi, którzy wiedzieli i byli wyczuleni na fakt, że dotąd grałam w czyimś muzycznym świecie, a teraz chcę zbudować swój własny. Wspierali mnie obfice swoim czasem i talentem. Stali się dla mnie braćmi.
Większość utworów napisałam sama, ale świadomie dopuściłam do tworzenia płyty jeszcze dwóch songwriterów: Josh'a Homme'a i Steve'a Durand'a. Josh jest jednym z moich wymarzonych muzyków i jest dla mnie absolutną inspiracją. Steve jest moim najlepszym przyjacielem z pierwszego zespołu. Ci kolesie reprezentują moje korzenie i marzenia.
W studiu miałam naprawdę napięty grafik. Miałam wyznaczony cel i niewystarczający budżet, więc musiałam narzucić sobie ostry rygor. Pracowałam z pałkerem, którego ścieżki perkusyjne stanowiły fundament kawałka, potem dogrywało się podstawową strukturę utworu - gitara, bas i wokal - a potem pojawiali się ci niezwykli muzycy, których miłuję w moim życiu. Mogłam ich przydzielić do określonej czynności, by nagrali nadrzędne ścieżki, tworząc kwiecistą ścianę brzmienia, którego pragnęłam.
Ten album posiada rozległe, potężne brzmienie. Producentem tej płyty jestem ja i Chris Goss, który był bardziej członkiem zespołu niż producentem. Na próbę nagraliśmy kawałek 'Followed The Waves', by sprawdzić czy naprawdę chcemy ze sobą współpracować, wyszło to tak luzacko, że nie pomyślałam nawet o tym, że nagrywamy to na płytę. Oryginalnie zagrał w tym utworze Josh Homme, perkusista Kyuss Brandt Bjork i ja. Powiedziałam Brandt'owi, żeby zagrał jak na Kyuss'owskim Blues For The Red Sun. I oto my, nagrywający pierwszy kawałek na moją solową płytę, i oto ja z ex-członkami Kyuss'a w moim zespole. Magiczne.
Po zamknięciu w 2000 roku rozdziału o nazwie Smashing Pumpkins, po sześciu latach przebywania non-stop na trasie, wzięłam sobie prawie dwa lata przerwy. Zregenerowałam siły i
zajrzałam w głąb siebie by uzmysłowić sobie czym jest dla mnie muzyka i życie. Z tym albumem odkryłam te dwie rzeczy na nowo. I stworzyłam płytę moich marzeń. Miłego słuchania.
Melissa Auf Der Maur
listopad 2003
|