|
[HISTORIA]
Przygoda zaczęła się w Ft. Myers na Florydzie gdzie sięgają korzenie Cinder, a zaczęła się dość dziwnie, na północy Mason-Dixon Line gdy trzech, spośród czterech członków - Roger Young, Kenny Craig i Pat McGuire - przybyło z The Pine Tree State of Maine. Przyjechali do Ft. Myers osobno, jednak przeznaczenie zebrało "Główną Trójkę" razem. Gdy Roger i Kenny założyli pierwszy zespół w 1997 roku, natknęli się na Pat'a w lokalnym barze. Trio ostatecznie osiadło w Ft. Myers wraz z jego rdzennym mieszkańcem Brian'em "Muzyczną Encyklopedią" Colbert'em, który półtora roku później uzupełnił skład.
Zespół poczynił swe pierwsze kroki pod nazwą Jesus Gun wydając EP-kę "Soul Creation". Otrzymali wtedy wsparcie od lokalnej rozgłośni radiowej WJBX. I jak to się zwykle dzieje zainteresowała się nimi duża wytwórnia, co doprowadziło do nieuniknionego występu w Nowym Jorku, gdzie członkowie zarządu Interscope Jimmy Iovine i Jordan Schur widzieli grę Cinder i podpisali z nimi kontrakt już następnego dnia.
Nagrywanie debiutanckiej płyty "Break Your Silence" dla wiodącej wytwórni rozpoczęli w NRG Studios w Los Angeles z Jay'em Baumgardner'em (Papa Roach, Alien Ant Farm, Drowning Pool). Później chcąc odkryć jakieś inne pomysły na płytę, zespół nagrał trzy utwory z John'em Kurzweg'em (Creed, Puddle of Mudd).
"Rozmawialiśmy podczas pre-produkcji o stałej współpracy między gatunkami Hip-Hop i R&B," Roger powiedział, "chciałbym zrobić coś takiego na poziomie rockowym . Kiedy wytwórnia spyta nas z kim chcemy pracować, to pierwszą osobą, która wydostanie się z moich ust będzie Scott Weiland, mój faworyt. Nawet się nad tym dłużej nie zastanowię."
Mówiąc o doświadczeniu pracy z Weiland'em nad kawałkiem "Lush", trzeba powiedzieć, że frontman Stone Temple Pilots, nie tylko wniósł swój wkład w muzykę i tekst, ale miał także pomysły co do jego struktury.
"Wszedłem do studia tylko z pierwszą zwrotką i kilkoma pomysłami," mówi Roger, "z intencją współ-pisania ze Scott'em... to było dla mnie bardzo ekscytujące, tak jak dla reszty zespołu. To moja ulubiona piosenka z płyty."
Końcowy kawałek produkcyjnej układanki dołączył do całości rok później gdy Weiland usłyszał, że zespół szuka asystenta do ukończenia swego dzieła i ostatecznie zakończyć produkcję dziewięciu spośród jedensatu kawałków na płycie. Nic co zostało osiągnięte w studiu nie opowiada całej historii, zespół zgadza się, że to co można usłyszeć na "Break Your Silence" miało swe podłoże także na scenie, gdy Cinder stale ze sobą grali, "czasem pięć lub dziesięć koncertów w tygodniu," przypomina sobie Pat. Nie trzeba mówić, że Cinder zdobyli wiele doświadczenia gdy grali krajową trasę z Creed jesienią 2002 roku.
Mówiąc, że wiele kawałków na "Break Your Silence" odzwierciedla osobisty niepokój, Roger szybko dodaje, "Nie wszystkie utwory opowiadają bezpośrednio o mnie. Wiele rzeczy, o których piszę dotyczy ludzi, których znam... nawet ja nie jestem taki pojebany."
Wokalista proponuje nam wzgląd w część materiału:
"Soul Creation" [pierwszy singiel] - "Generalnie opowiada o indywidualności. Przesłanie tego numeru to 'bądź sobą'."
"Ugly" - "To utwór, który wziął początek od strzelaniny w Columbine, jest o tym jak byłoby być tymi ludźmi, o czym myśleli?" (chodzi o wydarzenie z kwietnia 1999 roku kiedy to w amerykańskim miasteczku Columbine dwóch licealistów zastrzeliło 12 kolegów i nauczyciela -ja)
"Break Your Silence" - "Ten kawałek stał się trackiem tytułowym, ale nie miał nim być. Gdy Scott (Weiland) usłyszał tą piosenkę, przestał robić to co robiliśmy i nagrał to." [Kawałek ten znalazł się też na soundtracku "Tough Enough II"]
"She Said" - "...To po prostu o cierpieniu."
Cinder podzielił swoją wizję z wytwórnią, Roger wyjaśnia: "Usłyszeli i uwierzyli w to co chcieliśmy zrobić i dali nam tyle czasu ile było nam potrzebne by osiągnąć nasz cel."
Od otwierających wybuchów "Soul Creation" przez introspekcyjny "Ugly", do haczyków tytułowego kawałka z "Break Your Silence", Cinder demonstruje, że jest prawdziwym zespołem rockowym, który dostarcza osobliwą debiutancką płytę, prawdziwą rockową płytę.
|