DEPSWA

[SKŁAD]
Jeremy Penick - Wokal, Gitara
Dan Noonan - Gitara, Wokal
James Mills - Gitara,Wokal
Ryan Burchfield - Bas, Wokal
Gordon Heckaman - Perkusja, Sample
[DYSKOGRAFIA]
[TEKSTY I TŁUMACZENIA]
[PHOTO GALLERY]
[WYWIADY]
[LINKI]
[FANI]
[OSTATNI NEWS] 04.10.2004

Najnowszy, reaggujący kawałek DEPSWA on-line (04.10)

Na stronie MySpace.com można posłuchać najnowszego utworu zespołu DEPSWA. Kawałek 'Spending The Night' utrzymany jest w klimacie reagge i prawdopodobnie znajdzie się na nowym albumie grupy.

Pod tym linkiem natomiast znajdziecie nagrania demo trzech innych kawałków Depswa, nad którymi ostatnio pracowali. Nie wiadomo kto wyda drugie wydawnictwo tego zespołu, rok temu bowiem, grupa rozstała się z Geffen Records, której nakładem ukazał się album 'Two Angels And A Dream'.

zobacz wszystkie newsy o zespole
[HISTORIA]
To było zaledwie pięć lat temu w Los Angeles, gdy Depswa rozmyślała o, być może, jednym z najcięższych zespołów w Kalifornii. W tym czasie członkowie grupy ciężko pracowali, odkrywali i szukali swojej muzycznej tożsamości. W końcu ją znaleźli.
"Po pisaniu według pewnego schematu przez długi czas, doszliśmy do wniosku, że jeśli będziemy pisać tylko po to, by zaspokoić ludzi jednym szczególnym smakiem, to nie będziemy prawdziwi sami dla siebie," mówi gitarzysta Dan Noonam. "Doszło do tego, że wyrzucaliśmy kawałki, ponieważ przekonywaliśmy siebie, że 'oh, ludziom się to nie spodoba.' Ale wkrótce stało się jasne, że musimy pisać utwory takie, jakie nam się podobają. Jeśli ktoś je polubi - to świetnie." "To postanowienie zmieniło wszystko," mówi wokalista i założyciel grupy Jeremy Penick. "Wiedzieliśmy, że zajmując się tym musimy być bardzo plastyczni." Ich, pełna wiary, determinacja zachęciła zespół do zrobienia kroku naprzód w kwestii muzyki i koncertów i w końcu zakończyło się to w studiu na nagraniu "Two Angels And A Dream" - długogrającego debiutu wydanego dla Geffen Records. Sesja zaczęła się w lutym '02 z producentem Howard'em Benson'em (P.O.D., Blindside, Mötorhead) i inżynierem Mike'em Plotnikoff'em (Kiss, P.O.D., Cranberries) w studiach południowej Kalifornii - Valley Village i Calabasas. Podczas sesji nagraniowej, w zimie tego samego roku, dołączył do nich Chris Lord, który zmiksował płytę.
Zawierająca utwory napisane w ciągu ostatnich dwóch lat, płyta "Two Angels And A Dream" kwitnie czystymi rockowymi rytmami; dzikie, szczere wokale, wyraziste aranżacje, wszystko to w mocnej, melodyjnej i zgrabnej formule. Na tym dramatycznym, dźwiękowym płótnie, znajdują się takie dynamiczne i wybuchowe numery jak "This Time" z chórkami Brad'a Kane'a ("Aladyn I Król Złodziei" Disney'a), czy akustyczne "The Traveler's Song" z chórkami artystki Sierry Swan (Cold, Black Eyed Peas). W "The Prom Song" udział swój miał keyboardzista formacji Yes - Igor Khoroshev. "Wszystkie te utwory są bardzo bliskie mojemu sercu," mówi Jeremy, "jednak motywacje zmieniają się cały czas."
Historia Depswy prowadzi do Modesto w Kalifornii, do połowy lat 90. kiedy gitarzysta i, mający obsesję na punkcie muzyki, student Jeremy Penick uruchamia progresywne instrumentalne trio Carcinogen. Po wydaniu cztero-utworowej EPki, "Cleansing" w '95, zespół zorientował się, że ich gwiazdka świeci nad sceną klubową północnej Kalifornii. Wcześniej tego roku grupa otworzyła swe drzwi dla nowego basisty i cenionego lokalnego muzyka Ryan'a Burchfield'a, ten ruch zbiegł się z decyzją Penick'a by pomęczyć się trochę z wokalami i skupić się niekoniecznie na 6. minutowych, instrumentalnych kompozycjach, a na czymś co bardziej brzmi jak zwykła piosenka.
W '98 Carcinogen zarobił kilku nowych fanów, a to za sprawą wydania 6-utworowej EPki oraz rosnącej reputacji olśniewających występów na żywo w Modesto, Sacramento i San Francisco. Później w tym roku po zagraniu serii sztuk w Los Angeles, zespół na stałe przeniósł się do Miasta Aniołów i w lutym '99 zrekrutował starego przyjaciela Penick'a - gitarzystę Dan'a Noonan'a. Ten ruch pobudził kreatywność zespołu, który bardziej skoncentrował się na strukturze utworów i aranżacjach. Jednocześnie wokalizy Penick'a szybko się rozwijały. "Gdy przeprowadziliśmy się do L.A. z Dan'em, wiedzieliśmy co chcemy zrobić," mówi Penick. "Doszło do tego stopnia, może była to część dojrzewania, że doszedłem do wniosku, iż nie chcę być taki jak ktokolwiek inny. Przez długi czas próbowałem śpiewać zupełnie jak nie ja, próbowałem rywalizować z innymi ludźmi. W końcu jednak musiałem stać się prawdziwy. Musiałem zacząć śpiewać, naprawdę śpiewać. To co się w końcu stało, całkowicie otworzyło naszą muzykę i wszystko zaczęło brzmieć bardzo dobrze." Wtedy Carcinogen stał się Depswą, słowem z języka Swahili znaczącym "głęboko za księżycem." To także południowo amerykański zwrot oznaczający plemiennego uzdrowiciela. Nowo nazwana grupa weszła do studia by nagrać 4. utworową ep-kę, "Faithless" we wczesnym '00, roku, który obfitował w koncertowanie po Kalifornii i Arizonie oraz w klubach L.A. Whiskey, Roxy, Viper Room i Troubadour. Drużyna Depswy skompletowała się w październiku'01 wraz z przybyciem do zespołu perkusisty Gordon'a Heckaman'a, a wiosną '02 zwerbowany został drugi gitarzysta James Hills (przyczynił się do nagrania kilku ścieżek podczas sesji do "Two Angels And A Dream").
Zespół, który cieszy się łobuzerskim duchem, przyjmując nowych członków wymagał poważnej rozwagi. "Ponad wszystkim, jesteśmy w Depswie dobrymi przyjaciółmi," mówi Dan. "Gdy dołączyli do nas James i Gordon ich gra nie była taka jak teraz. Gdy ludzie zaczynali interesować się możliwością podpisania z nami umowy musieliśmy zrobić krok w tył, spojrzeć na siebie i zapytać 'Jak ten zespół osiągnie długowieczność?' Doszliśmy do wniosku, że, oczywiście musimy być muzykalni, ale musimy się też przyjaźnić i być w stanie żyć ze sobą tygodniami stłoczeni w busie." "Nieważne jak dobrzy są muzycy, zespół może zginąć w ciągu sekundy jeśli nie będzie zawarta w nim tego rodzaju więź," dodaje Gordon.
Dla Depswy, która już dzieliła scenę z takimi jak Nickelback, Down, Disturbed, Sevendust, Stone Sour, Rob Zombie, Danzig, Chimaira, 40 Below Summer, Kottonmouth Kings, etc. najlepsze potwierdzenie wysiłków miało miejsce w ubiegłym roku gdy grali (wszystkie bilety zostały sprzedane) na sylwestra przed 2.500. fanami na swoich starych śmieciach w Modesto. "Wszedłem na scenę i aż ciarki mnie przeszły," mówi Ryan. "To miejsce stawało się dzikie i miałem na twarzy uśmiech od ucha do ucha."
Jesienią '02, grupa ruszyła w swoją pierwszą trasę po całym kraju, grając support przed rockersami z Illinois - Mudvayne i z Ann Arbor - TapRoot. "Na tej trasie," mówi Ryan, "każdej nocy wychodziliśmy na scenę, patrzyliśmy na siebie i mówiliśmy 'Wow! Dostaliśmy szansę, żeby ją wykorzystać.' To już było niesamowite przeżycie, a tam nikt nawet nie słyszał jeszcze płyty."
opracowanie: Marka