DEVILDRIVER

[SKŁAD]
Dez Fafara - wokal
Evan - gitara
Jeff - gitara
John Miller - bas
John Boecklin - bębny
[ROK ZAŁOŻENIA]
2001
[POCHODZENIE]
Santa Barbara, CA (U.S.)
[DYSKOGRAFIA]
[TEKSTY I TŁUMACZENIA]
[MP3]
[VIDEO DOWNLOAD]
[WYWIADY]
brak
[LINKI]
[FANI]
[OSTATNI NEWS] 19.01.2006

Najnowszy wideoklip DEVILDRIVERa on-line (19.01.06)

Tutaj znajdziecie najnowszy wideoklip zespołu DEVILDRIVER, nakręcony do utworu 'End of the line', otwierającego ostatni album 'The Fury Of Our Maker's Hand'.

W styczniu grupa ruszy w trasę koncertową z In Flames i Trivium. Na czele zespołu stoi charyzmatyczny wokalista Dez Fafara, ex-frontman Coal Chamber.

zobacz wszystkie newsy o zespole
[HISTORIA]
Devildriver to nazwa, jaką czarownice nadały dzwonom, których używały do odpędzania złych mocy podczas rzucania czarów. Devildriver to także "projekt boczny" ex-wokalisty Coal Chamber - Dez'a Fafara'y. Dez jest zaprzyjaźniony ze sceną muzyczną od 1994 roku, jego albumy zakupiło ponad milion fanów na całym świecie, pojawiał się ze swoją muzyką na dziewięciu ścieżkach filmowych, zagrał setki koncertów. Miłośnik ciężkiej muzyki, po odejściu od Coal Chamber powołał do życia Devildriver, opartą na black metalu, death metalu i kanonie klasycznego łojenia grupę metalową.
Początki zespołu sięgają roku 2001, kiedy to Dez przebywał w studiu z Coal Chamber, nagrywając ich ostatni studyjny album - 'Dark Days'. Charyzmatycznemu frontmanowi przyszedł wtedy do głowy pewien pomysł. "Dokonałem wtedy życiowego wyboru i muzycznego wyboru, decydując się na pójście w stronę cięższego grania." Nową wizję Dez'a podzielali zwerbowani do zespołu gitarzyści Evan i Jeff, basista John i perkusista Johnny B. Evan zgłosił się do Fafara'y z propozycją wspólnego jammowania, kiedy ten jadł śniadanie w małym kalifornijskim miasteczku. Po kilku godzinach grania obaj panowie stali się dobrymi przyjaciółmi. "Obaj wiedzieliśmy, że chcemy tworzyć ciężką muzykę, coś rozwalającego, czego nikt jeszcze do tej pory nie zrobił." - mówi Dez. Reszta Devildriverowców została dokooptowana w bardzo powszechny i modny sposób: zostali ukradzeni lokalnym zespołom.
W tym czasie Dez ruszył w trasę koncertową z Coal Chamber. Trwała ona rok czasu. Tą dziurę pozostali członkowie Devildriver wykorzystali na bliższe poznanie i zaciśnienie relacji w zespole. Tymczasem Dez jeszcze bardziej zniechęcił się do swojego pierwszego bandu. "Potrzebowałem muzycznej i emocjonalnej odmiany, musiałem podążyć za moją miłością i pasją, a jest nią brutalna, ekstremalna muzyka, która nie zaprzedaje się radiu i nie pragnie wpasować się w cudzą scenę." - powiedział.


Debiutancki album Devildriver, zatytułowany 'Devildriver' - został nagrany w dwóch różnych studiach przez dwóch różnych producentów. Bębny i gitary zostały nagrane z Ross'em Hogarth'em, a wokale i bas z Dan'em Certa.
Fafara zmienił swoje podejście do pisania tekstów. "Wszystkie utwory na albumie brzmią jak historia Fausta, który zaprzedał swoją duszę diabłu. Ja sprzedałem swoją dla mojego muzycznego życia." W porównaniu z poprzednim zespołem Dez'a - Coal Chamber - zmieniła się też muzyka. "Chcieliśmy odciąć się od tego wszystkiego, co się dzieje na scenie w Stanach. Czy mamy radiowy przebój? Nie robimy utworów na potrzeby radia. Chcemy mieć super płytę dla fanów ciężkiego grania. Jeżeli utwór wydamy na singlu i będzie przebojem, ok, wspaniale. Jeżeli nie, mój środkowy palec staje się większy niż zwykle."
Devildriver pragną by ich muzyka została usłyszana. Ten zespół chce wychodzić na scenę i wymiatać każdej nocy. "Pozostaniemy na trasie aż nam koła odlecą" - mówi Fafara.
opracowanie: Sebastian, źródło: Official site