FLAW

[SKŁAD]
Chris Volz - wokal
Ryan Jurhs - bass / wokal
Lance Arny - gitara
Micah Havertape - perkusja

poprzedni członkowie
Chris Ballinger - perkusja
Jason Daunt - gitara / keyboard
[ROK ZAŁOŻENIA]
1996
[POCHODZENIE]
Louisville, Kentucky (U.S.A.)
[DYSKOGRAFIA]
[TEKSTY I TŁUMACZENIA]
[MEDIA]
[WYWIADY]
[LINKI]
[FANI]
[OSTATNI NEWS] 18.10.2004

Plotki mówią, że grupa FLAW już nie istnieje (18.10)

W internecie pojawiły się plotki, mówiące o tym, że rozpadła się formacja FLAW. Wiadomość ta nie została oficjalnie potwierdzona.

Grupa rozstała się w sierpniu ze swoją wytwórnią Universal Records, która porzuciła ich ze względu na niezadowalające wyniki sprzedaży ich ostatniej płyty - 'Endangered Species'.

zobacz wszystkie newsy o zespole
[HISTORIA]
Chapter One: Through The Eyes
"Czemu trzeba kupić trzy różne płyty, żeby przekonać się jaką muzykę lubicie - od silnie zawodzących utworów, które dzieciaki odrzucą, do bardziej ambientowych i hipnotycznych dźwięków, kiedy jeden zespół zajmuje się tym wszystkim?" Oto pytania do Flaw.
Jednak rzeczywiście, 13 utworów na dramatycznym i spójnym debiutanckim krążku Flaw, wydanym przez Republic/Universal 'Through the Eyes', zawierącym, dynamiczny, pierwszy singiel 'Payback', pokrył szeroki asortyment emocjonalnej,'ciężkiej' i 'melodyjnej' muzycznej gamy, a całość sprowadził do wspólnego mianownika. Jednak emocjonalna siła i uczciwość Flaw, zręcznie schwytana jest przez producenta David`a Bottrill`a (TOOL, Peter Gabriel), wyodrębnił on klimatyczną, ekspresyjną i egzorcystyczną sylwetkę wokalisty Chris`a Volz`a oraz prowokujące teksty.
"W przeszłości, pisałem utwory traktujące o powszechnych zdarzeniach, ale wierzę, że piosenki i muzyka pochodzą z serca, i przy ich tworzeniu, nie powinno odwoływać się do zewnętrznych odnośników," - zwierza się Volz, który, jak pozostała część Flaw, mieszka w Louisville, Kentucky. - "Dla mnie muzyka jest czymś bardzo osobistym," potwierdza - "ponieważ moja przybrana mama, która zmarła gdy miałem 12 lat, jest jedną z osób, które wprowadziły mnie w świat muzyki. Była śpiewaczką operową; kilka razy występowała w Kentucky Center i skłoniła mnie bym zaczął śpiewać."
Tytuły utworów złożyły się w pewną historię: od cichutkiego upadku w 'Only the Strong', poprzez natężanie się podłego nastroju w 'What I Have to Do', aż do kraksy w rowie w 'Reliance,' to daje obraz życia i nauk wyniesionych przez Flaw, a muzykę wykorzystują jako oczyszczenie. Zespół został utworzony w 1996 roku przez Volz`a i Jason`a Daunt`a. Volz odpowiedział na ogłoszenie zamieszczone w lokalnej gazecie. - "Brzmiało tak: 'gitarzysta szuka wokalisty do industrialno - alternatywnego zespołu,'" - przypomina sobie Daunt. - "Wszystko co było altenatywne, było cool" zwierza się Volz - "jednak industrial to nie mój żywioł. Po prostu chciałem, po nieprzyjemnym okresie życia, powrócić do tworzenia muzyki." Volz odpowiedział na ogłosznie i zobaczył, że mieszka dwa bloki od Daunt`a. Więc we dwóch spotkali się pewnej nocy, podczas której jeden grał swoją muzykę dla drugiego.
Wkrótce, obaj muzycy żyli w ciągłej próbie - "To była bardzo intensywna praca sceniczna, czasami trochę imprezowaliśmy, ale gdy tylko się obudziliśmy pracowaliśmy nad muzyką, rozbijaliśmy się w nocy na podłodze, potem budziliśmy się i zaczynaliśmy od początku," - zwierza się Volz. Podczas gdy sekcje rytmiczne przychodziły i odchodziły, dołączył do nich w 1997 roku basista Ryan Jurhs i Flaw zaczął utrwalać swój kierunek. "Ryan był tylko przez miesiąc, czy dwa w Marines, grał na gitarze i śpiewał w chórkach w zespole, który znaliśmy z występów w naszej okolicy... więc w pewnym sensie ukradliśmy im go!" - przynaje się Daunt - "we Flaw gra na pięcio-strunowym basie i śpiewa w chórkach, chociaż gra na wielu innych instrumentach i uczył kiedyś grać na gitarze. W ciągu tygodnia od dołączenia Ryan`a nagraliśmy nasze pierwsze demo."
Ten krążek z 1997 roku zawiera osiem utworów American Arrogance w tym 'Reliance' i 'Amendment' (obydwie kompozycje znajdują się na płycie 'Through the Eyes'), wydane zostały z pomysłowością. "Cóż, The Musician`s Friend, katalog muzyczny, po 30 dniach zwraca towar jeśli nie jesteś z niego zadowolony," - wyjaśnia Volz. - "Więc zamówiliśmy cały sprzęt, który mógłby nam być potrzebny przy nagrywaniu płyty, a potem odesłaliśmy go z powrotem i powiedzieliśmy, że nam nie odpowiada. Więc nagraliśmy album wymanipulowanym kosztem! Nikt z nas nie miał takich dochodów, żeby zrobić to inaczej. I tak lepiej było to zrobić w ten sposób, niż siedzieć bezczynnie," - z szerokim uśmiechem mówi Daunt.
Wynik był imponujący, a na dodatek zespół zaczął otwierać koncerty grup takich jak Fear Factory i Econoline Crush, a lokalna rozgłośnia radiowa, The Fox, grała utwory z płyty Flaw. Dwie kolejne dobrze odbierane płyty Flaw, z 1998 roku 'Flaw' i 2000 'Drama EP' sprawiły, że Flaw się rozwinął. Skład zespołu uformował się, gdy w 1999 dołączyli do niego Lance Arny - drugi gitarzysta i perkusista Chris Ballinger. "Przez długi czas mieliśmy tylko jednego gitarzystę" - mówi Volz - "Gdy Lance do nas dołączył od razu zrobiło się o wiele klimatyczniej i bardziej pikantnie. Kiedy grasz energiczną, ciężką, alternatywną muzykę jak my, dwie gitary brzmią o wiele lepiej i pełniej." Zarówno Daunt jak i Arny grają na siedmio-strunowych gitarach standardowo nastrojonych. Jak mówi Daunt: "Lance jest bardziej technicznym muzykiem, a ja bardziej koncertowym. A gdy przychodzi do pisania, on jest bardziej od efektów atmosferycznych, ale lubię grać też dziwne dźwięki, takie, do których raczej gitary nie są przeznaczone."
To ta emocjonalna i muzyczna wolność współgra tak dobrze z żarliwymi tekstami z 'Through the Eyes'. Jeśli płyta ta ma jakieś przesłanie to zawarte ono jest w 'Inner Strenght' - "Odnajdywanie swojej własnej drogi i wykorzystywanie tego, że wewnętrzna siła jest częścią osobowości" wyjaśnia Volz - "W tekstach skupiam się głównie na dzieciństwie i na życiu jako procesie uzdrawiającym. Moja przybrana matka popełniła samobójstwo, gdy miałem dwanaście lat." - kontynuuje - "Utwór 'Whole' jest o jej śmierci. Przedzieram się przez beznadzieje jej samobójstwa, nie życzyłbym tego nikomu, nigdy, ale może to dziwne, nie chciałbym tego zmienić, gdyż przez kilka lat byłem poddany intensywnej psychoterapii i różnym budującym procesom, przez które nie przechodzą ci, którzy nie doświadczyli tego co ja. Bardzo wiele nauczyłem się o sobie samym i innych ludziach. W muzyce Flaw mówię o krzywdzie i o tym jak dałem sobie z nią radę. Mam bardzo osobisty stosunek do tekstów; nie lubię pisać o innych ludziach."
Taka otwartość i wyrazistość muzycznej osobowości przyciągnęła ucho Republic, gdy Flaw został pokazany w New York`s CBGB, by zainteresować wytwórnie zespołem w październiku 2000 roku. Nagranie rozpoczęło się w pierwszej połowie 2001 roku w Los Angeles, w Sound City. Później Larabee i Bottrill zostali pruducentami. "Mieliśmy wielkie zaufanie do umięjętności David`a. Wiedzieliśmy, że wydobędzie on takie dźwięki jakie chcemy." zapewnia Daunt - "Jesteśmy fanami jego starszych projektów z Peter`em Gabriel`em i Aenimą TOOL`a, wydobył każdy dźwięk jaki mieliśmy w swoim arsenale. Miał dobre wyczucie naszej wizji."
A wizja ta jest bardzo ostra, zresztą jak wszystko co robi Flaw, ale coś się za tym wszystkim kryje. Po pierwsze okładka płyty przedstawiająca dziecko z zasuniętymi ustami, ilustruje część filozofii Flaw. "Reprezentuje to co popiera treść albumu" - wyjaśnia Volz. - "Dzieciak nie wygląda jakby cierpiał, ale wykrzykuje to, że ludzie nie rozmawiają o swoich potrzebach." Nazwa zespołu też ma swoje uzasadnienie (Flaw = wada, skaza - me) - "W oryginalnej wersji miała ona inne znaczenie: pisaliśmy ją F. Law. Potem zdaliśmy sobie sprawę z tego, że muzycznie i tekstowo, nie pasuje nam, więc pomineliśmy kropkę i stworzyliśmy bardziej generalną nazwę." - wyjaśnia Volz - "Nie chcieliśmy być postrzegani jako grupa rockowa zła-na-rząd" ciągnie dalej - "Flaw może oznaczać wadę twojej osobowości, planety, skazę na twych uczuciach; to jest bardzo otwarte, tak jak my."
Chapter Two: Endangered Species
Debiutancki album zespołu Flaw sprzedał się w ilości ponad 300,000 egzemplarzy w Stanach Zjednoczonych. Po wyczerpującej trasie koncertowej, u boku takich gwiazd jak Mudvayne, Cold, Meshuggah, Chevelle, Soil, Mushroomhead i Hatebreed, i przetasowaniu składu grupy (drugi gitarzysta Jason Daunt odszedł z zespołu, a perkusista Chris Ballinger został zastąpiony Micah'em Havertape'm, Flaw weszli do studia, gdzie nagrali swój drugi album, zatytułowany 'Endangered Species'. "Jesteśmy znacznie lepsi jako kwartet" - mówi basista Ryan Juhrs. "Zespół jest bardziej zgrany, łatwiej się pracuje, i lepiej wypadamy na żywca. Po wszystkich ciężkich próbach i doświadczeniach, jakim Flaw był poddawany, nadal jesteśmy tutaj i zawsze będziemy i nasz cel nigdy się nie zmieni." "Na początku chodziło nam tylko o podpisaniu kontraktu, teraz naszym głównym celem jest tworzenie muzyki, która przetrwa." - dodaje wokalista Chris Volz.
"Wszyscy poczuliśmy, że potrzebujemy zrobić krok naprzód. Nie tylko muzycznie, ale także w pokazaniu słuchaczowi, że pozostajemy wierni obu dziedzinom muzyki, którą tworzymy, od ciężkości do łagodności, nie rezygnując z zawiłości." mówi Chris o nowej płycie. "Chcieliśmy więc, by na tym albumie ta różnica w naszym podejściu do muzyki była słyszalna. Chcieliśmy się upewnić, że nie wydajemy po raz drugi tego samego krążka."
"Znacznie łatwiej było napisać naszą pierwszą płytę, mieliśmy na to więcej czasu. Sześć, czy siedem lat pisania i grania koncertów." mówi Volz w myśl zasady - 'Masz całe życie na napisanie pierwszej płyty i rok na napisanie drugiej.' "Po 16. miesiącach koncertowania, wróciliśmy do domu, odpoczęliśmy i zajęliśmy się nową płytą. Była znaczna różnica jeżeli chodzi o presję przy nagrywaniu obu wydawnictw." "Najbardziej dumni jesteśmy z utworu 'All The Worst'. Opowiada o tym, co prześliśmy, i czasach w których przyszło nam żyć - byliśmy na trasie z Mudvayne, gdy miał miejsce atak terrorystyczny z 11. września - całe to przeżycie było naprawdę przygnębiające."


Na pierwszego singla z płyty Endangered Species, grupa wybrała utwór 'Recognize'. "'Recognize' mówi o byciu szczerym wobec siebie, i przynawaniu się do swoich błędów. To utwór samo-uzmysławiający. To patrzenie na swoje odbicie w lustrze i próba odpowiedzenia na pytanie: kim jestem?" Otwierający album utwór 'Medicate' traktuje o nałogach, którym Volz poddaje się na trasie koncertowej. "To moja psychologiczna podróż, gdzie próbuję dowiedzieć się czy przesadzam z różnego typu rzeczami będąc na trasie - no wiecie, wstajesz rano, przed tobą krata piwa, kupa żarcia w całym autobusie. Musi być jakiś umiar, jakieś wyśrodkowanie w tym wszystkim i tego właśnie szukam w tym utworze." Podczas gdy 'Medicate' stanie się zapewne jednym z najbardziej rozgrzewających utworów na koncercie, 'Wait for me' ukazuje zupełnie inne oblicze zespołu. To delikatny i wzruszający apel do wstrzymanej miłości.
"Nasi fani byli zachwyceni Through The Eyes, bo znaleźli album, który mogli przesłuchać od pierwszej do ostatniej nuty." mówi Volz. "Chcieliśmy by tak było i w przypadku naszego nowego albumu." Większość utworów została napisana przez basistę Ryna'a Jurhs'a i gitarzystę Lance'a Arny'ego. "Jestem dumny z dojrzałości albumu, technik pisania, które wykorzystaliśmy i końcowego rezultatu, po tym jak Lance dawał utworom ostateczny kształt," mówi Ryan. "Wszystkie kawałki były zainspirowane pomysłem, któregoś z nas. Nigdy nie było takiej sytuacji, że siedzieliśmy razem próbując napisać jakiś utwór. Robimy rzeczy oddzielnie, a potem pracujemy nad nim wspólnie całymi godzinami, rezygnując z wielu rzeczy i decydując o końcowym kształcie kawałków."
opracowanie: Marka, Sebastian
źródło: Official site