MANMADE GOD

[SKŁAD]
Pann - wokal
Craig Locicero - gitara
Steve Jacobs - bębny
James Walker - bas
[DYSKOGRAFIA]
[TEKSTY I TŁUMACZENIA]
[MEDIA]
brak
[WYWIADY]
[LINKI]
[FANI]
[OSTATNI NEWS] 20.04.2004

Koniec MANMADE GOD i początek nowego (20.04)

Zespół MANMADE GOD został opuszczony przez wokalistę Pann'a. Pozostali członkowie grupy, Craig Locicero, Steve Jacobs, i James Walker zakładają nowy zespół, w którym posadę wokalisty objął były frontman SYSTEMATIC - Tim Narducci.

Wszystkie zatem znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że fani Manmade God nie usłyszą już nic nowego spod znaku tego zespołu. Grupa zdążyła wydać debiutancki album 'Manmade God', który w Stanach nie odniósł sukcesu.

Poniżej do ściągnięcia w postaci pliku mp3 jedyny singiel zespołu - 'Safe passage', który dosyć wysoko uplasował się w podsumowaniu roku 2003 na Active Rock Liście.

Manmade God - Safe passage.mp3 64kbps, 1,76MB

zobacz wszystkie newsy o zespole
[HISTORIA]


"Poszerz moje horyzonty w poszukiwaniu wielkich rzeczy" - tak mówi tekst utworu 'Search For Greater Things' umieszczony na debiutanckim krążku zespołu Manmade God. Ten cytat pasuje idealnie do początków grupy, które sięgają prawie 10. lat wstecz. Wtedy to właśnie doszło do spotkania dwóch muzyków, ówczesnych fundamentów dzisiejszego MMG, gitarzysty Craig'a Locicero (ten z warkoczykami) i perkusisty Steve'a Jacobs'a. Obaj panowie założyli kapelę o nazwie Forbidden. "Coś naprawdę kliknęło między nami," mówi Locicero, "zabrzmiał w nas dzwon, który powiedział nam jak napisać naprawdę dobry utwór. Nie wiem co się stało, albo jak do tego doszło, ale chcieliśmy w pełni podążać za głosem naszego serca, nie odchylając się od tego, co sprowadzało nas do najbardziej emocjonalnego, melodyjnego miejsca [naszej muzyki]."
Forbidden wydali kilka płytek. Po pięciu latach zespół zmienił nazwę na obecną - Manmade God. "Odrzuciliśmy wiele nazw, nim przyjęliśmy tą, którą mamy do dziś. Kocham to, że ma ona wiele znaczeń. Trzeba patrzeć na wszystko z innego punktu widzenia, ta nazwa od razu bardzo nam się spodobała." - mówi Craig. Wówczas w skład zespołu wchodził m.in. obecny gitarzysta Ill Nino, ex- Machine Head, Ahrue Luster. Wszystko jednak ukształtowało się kilka lat później, gdy do grupy trafił wokalista Pann, który pałętał się od wybrzeża do wybrzeża w poszukiwaniu kapeli do grania. Miał już się poddać, kiedy niespodziewanie dołączył do Manmade God. Craig dzwonił do Panna kilka razy, "poszedłem na ich próbę ponieważ Craig bardzo na to nalegał. Kiedy usiadłem, a oni zaczęli grać rozleciałem się w kawałeczki. Było w tym tyle siły. Byłem pod wrażeniem."


"Zanim Pann do nas dołączył byliśmy bardziej projektem, eksperymentem, a niżeli prawdziwym zespołem," przyznaje Craig. "Pann zmienił wszystko, nadał zespołowi kierunek i emocje." Nie minęły dwa tygodnie, a nowy skład MMG zadebiutował na scenie Boomerang Club w San Francisco. Locicero wspomina, "reakcje ludzi mieszały się od 'co to kurwa za kolesie?' do 'nie mogę doczekać się waszych przyszłych osiągnięć'." Zaraz potem zespół spotkał się z Eric'em Kretz'sem (Stone Temple Pilots), który był zachwycony grupą na tyle, że wyprodukował im 3-utworowe demo. "Nasze demo zdobyło bardzo dużo przychylnych opinii, więc postanowiliśmy ruszyć do L.A. i zagrać showcase dla wytwórni fonograficznych." - mówi Jacobs. "Wkrótce zdaliśmy sobie sprawę z tego, że nie byliśmy na to jeszcze gotowi, Pann był w zespole dopiero od trzech miesięcy, i musieliśmy bardziej dojrzeć, więc zamknęliśmy się w studiu i nie wyszliśmy z niego dopóki nie mieliśmy pewności, kim jesteśmy muzycznie i indywidualnie. Wtedy właśnie powstały utwory 'Search for Greater Things' i 'Safe Passage'. Pisaliśmy bez żadnych zahamowań bez strachu osiągając kolejne płaszczyzny." Nowe utwory dotarły do ucha Brian'a Joseph'a Dobbs'a (Echobrain, pomocnik Bob'a Rock'a), który wyprodukował kolejną demówkę zespołu. Demo trafiło do American Recordings. Znany producent, Rick Rubin, zaprosił grupę na prywatny showcase. W październiku 2002 roku MMG podpisali kontrakt z American Recordings. Rolę producenta debiutanckiego krążka powierzono Dobbs'owi i Rick'owi Rubin'owi.
Muzycznie Manmade God czerpią garściami z melodyjnego artyzmu The Beatles i Pink Floyd, rockowych gruntów Led Zeppelin, mistycyzmu The Doors i ciężkości Black Sabbath, Soundgarden i Stone Temple Pilots. Pann mówi, "mamy wiele wspólnych inspiracji, ale mamy też różne inspiracje. One ciągną się bez końca. Lata 70-te miały na nas wielki wpływ. Jakość muzyki w tamtych latach była o wiele wyższa od tej dzisiejszej. Rock był miksowany z bluesem, miksowany z kreatywnym otoczeniem i miksowany z czasami powstawania naprawdę unikatowych brzmień. To zabierało cię do innego świata. Wszystko to się skończyło po latach 70-tych."


Na debiutanckiej płycie zatytułowanej 'Manmade God' znalazło się 11. utworów przepełnionych prawdziwym rockowym brzmieniem. Tematycznie MMG mówią o zmianie (Meet my maker), perspektywie i nadziei (Search for greater things) i trującej inspiracji (Bad creation). "Wiemy, że jest głębszy sens problemów, którym ludzie stawiają czoła," mówi basista James Walker, "i wiemy, że jest z tego jakieś wyjście. Próbujemy odkrywać prawdę. Manmade God zawsze obróci coś negatywnego w pouczające doświadczenie."
"Możesz usiąść i płakać, że twoja matka cię uderzyła, a ojciec zmarnował całe twoje życie, albo możesz powiedzieć - to jest przeszłość, pieprzyć to. Zamierzam zrobić coś z mojego życia." "Mam nadzieję, że możemy pomóc ludziom otworzyć drzwi do ich dusz. Po to właśnie jest muzyka." - Pann.
opracowanie: Sebastian