SEVENDUST

[SKŁAD]
Lajon Witherspoon - wokal
John Connolly - gitara
Sonny Mayo - gitara
Morgan Rose - perkusja, wokal
Vince Hornsby - bas

poprzedni członkowie:
Clint Lowery - gitara, wokal
[ROK ZAŁOŻENIA]
1995
[POCHODZENIE]
Atlanta (USA)
[DYSKOGRAFIA]

Alpha (06.03.2007)


Next (11.10.2005)


Southside Double-Wide Acoustic Live (04.05.2004)


Seasons (07.10.2003)


Animosity (13.11.2001)


Home (24.08.1999)


Sevendust (15.04.1997)

[TEKSTY I TŁUMACZENIA]
[MEDIA]
[WYWIADY]
[LINKI]
[FANI]
[OSTATNI NEWS] 02.02.2006

Trasa STAIND w Europie, bez SEVENDUST (02.02.06)

STAIND ogłosili daty swojej europejskiej trasy koncertowej. Najbliżej nas panowie zagrają 27. marca (poniedziałek) w Berlinie (Post Bahnhof), w Niemczech oczywiście.

Kto będzie supportował grupę? Jeszcze nie wiadomo, na pewno nie będzie nim SEVENDUST. W październiku zaplanowana wspólna trasa obu zespołów nie odbyła się z powodu zmiany planów grupy Staind, która zdecydowała przedłużyć sobie koncerty w Stanach. Teraz do 31. marca to Sevendust ma zawalony grafik. Wkrótce powinno być wiadomo, kto pojawi się na scenie oprócz Staind'a.

6. marca do amerykańskich rozgłośni radiowych trafi utwór 'Everything Changes', trzeci z kolei singiel z płyty 'Chapter V', grupy Staind. Tego samego dnia do rotacji za wielką wodą dodany zostanie najnowszy singiel Sevendust, kawałek 'Failure'.

zobacz wszystkie newsy o zespole
[HISTORIA]

Grupa powstała w roku 1995, z inicjatywy wokalisty Lajona Witherspoona, gitarzystów Clint'a Lowery'ego, John'a Connolly'ego, basisty Vince'a Hornsby'ego i perkusisty Morgan'a Rose'a. Początkowo zespół przyjął nazwę Crawlspace, i pod tym szyldem umieścił w 1996 roku na składance 'Mortal Kombat: Mortal Kombat' utwór 'My ruin'. Niedługo potem z przyczyn prawnych Crawlspace zmienili nazwę na Sevendust.
Na pewnej branżowej imprezie chłopaki poznali przedstawicieli wytwórni TVT Records. Znajomość ta szybko zaowocowała kontraktem płytowym na mocy, którego w roku 1997 ukazała się debiutancka płyta 'Sevendust' promowana singlami 'Bitch', 'Black' i 'Too close to hate'. Na początku album sprzedawał się w niezadowalających ilościach, dopiero po prezentacji zespołu w popularnej audycji radiowej 'Live & Loud' i wypuszczeniu w eter singla 'Bitch' krążki zaczęły znikać z półek sklepowych.
Album osiągnął statu złotej płyty, sprzedając się w Stanach w ilości ponad 500,000 egzemplarzy. Grupa zagrała masę koncertów, m.in. pojawiła się na legendarnym festiwalu Woodstock. Ich koncerty emanowały niesamowitą energią i pasją, i szybko zyskali sobie opinię 'jednego z najlepszych zespołu koncertowego' w Stanach.
Po dwóch latach rozpoczęli nagrywanie kolejnego albumu, zatytułowanego 'Home'. Gościnnie pojawili się na krążku Chino Moreno z Deftones, Troy McLawhorn z Doubledrive (obaj w utworze 'Bender') i Skin ze Skunk Anansie (Licking cream). Producentem albumu został Toby Wright (Korn, Primus). Single 'Denial', 'Waffle' i wydany w Europie 'Licking cream' jeszcze silniej ugruntowały pozycję Sevendust w rockowym światku. Rozpoczęła się gigantyczna trasa, w ciągu półtora roku zespół zagrał ponad 300 koncertów, w tym Ozzfest 2000 i Vans Warped Tour. Chłopaki brali na swoje trasy próbujące się wybić kapele. To oni pierwsi zwrócili uwagę mediów na takie dziś sławy jak Kittie i Drowning Pool. Album podobnie jak poprzedni pokrył się złotem w Stanach.
W roku 2000 grupa zarejestrowała na album Strait Up, poświęcony pamięci frontmana Snot - Lynn'a Strait'a - akustyczny kawałek 'Angel's son'. Singiel ten okazał się wielkim hitem w amerykańskich radiach. Nowa wersja tego kawałka pojawiła się na kolejnym wydawnictwie 'Animosity', które ukazało się w 2001 roku. Tym razem producentem został Ben Grosse, a gościnnie pojawił się na albumie Aaron Lewis z formacji Staind ('Follow'). Album był zdecydowanie bardziej melodyjny od swoich poprzedników, ale wcale nie brakowało mu agresywnych riffów będących etykietką grupy. Krążek spłodził trzy single 'Praise', 'Live again' i akustyczna ballada 'Xmas day'. Po raz kolejny krążek Sevendusta pokrył się złotem.
Po kolejnych imponujących, żywiołowych koncertach i występie na festiwalu Locabazooka przyszła pora na czwarty album w dyskografii zespołu. Wydawnictwo 'Seasons' ukazało się na rynku w 2003 roku. Płytę wyprodukował Butch Walker. Na single wybrano kawałki 'Enemy', 'Broken down' i 'Face to face'. Przez wielu krytyków muzycznych album został uznany jako najlepszy z dotychczasowych. W międzyczasie grupa ruszyła w akustyczną trasę koncertową po Stanach. Te wydawałoby się karkołomne przedsiewzięcie dla tak ciężkiego zespołu jak Sevendust, które swoje show opierało w znacznej mierze na jego intensywnej brutalności, okazało się sporym sukcesem i zaowocowało kolejnym wydawnictwem. Płytka 'Southside Double-Wide Acoustic Live' zawiera 15. kompozycji zarejestrowanych podczas trwania trasy i ukazała się w roku 2004. Na albumie oprócz znanych ze starszych płyt szlagierów grupy pojawił się cover Nine Inch Nails - 'Hurt'.
17. grudnia 2004 roku podana została oficjalna informacja o odejściu z zespołu Sevendust - gitarzysty Clint'a Lowery'ego, który uformował wraz ze swoimi starymi kumplami grupę Dark New Day. Na jego miejsce w zespole pojawił się Sonny Mayo (Snot, Amen). W tym czasie grupa postanowiła również po wieloletniej współpracy rozstać się z TVT Records.
W październiku 2005 roku ukazała się piąta studyjna płyta 'Next', która została wydana przez nową wytwórnię Winedark Records (dystrybucja Universal). W wielu wywiadach członkowie zespołu podkreślali wspaniałą atmosferę jaka panowała przy nagrywaniu tego krążka. W międzyczasie zespół założył własną wytwórnię 7Bros. Records. Jako pierwszy oficjalny singiel z 'Next', wydany został utwór 'Ugly', choć w internecie jako pierwszy zapowiadał płytę 'Pieces'. Poprzednia wytwórnia, TVT, postanowiła wyciągnąć jeszcze z Sevendusta parę groszy i bez wiedzy zespołu pod koniec grudnia wydała składankę ich największych przebojów, na której znalazł się m.in. nie publikowany wcześniej cover Alice Cooper'a 'School's out'. Obecnie grupa przebywa na intensywnej trasie koncertowej.


Pierwszy singiel z 'Seasons' - kawałek 'Enemy' (wróg) został wymierzony w Deza Fafarę (Coal Chamber, Devildriver). Utwór ten został napisany przez Morgan'a Rose'a - perkusistę Sevendust.

"Ten utwór jest o kimś, kogo nie cierpię bardziej od Sadama Husajna" - mówi Rose - "Dobrze było zrzucić cały ten ciężar z siebie w tym kawałku. Mogłem wyrazić swój gniew bez robienia żadnych głupstw i pakowania się w kłopoty. Dez to straszny człowiek i bardzo źle potraktował moją żonę (ex-basistskę Coal Chamber)."

--------------------------------------------------------------------

"Każdy w zespole gra tak ciężko, że gdybyście spojrzeli na nas z medycznego punktu widzenia, to bardziej przypominalibyśmy wam grupę futbolową, niż jakąkolwiek inną" - mówi perkusista Morgan Rose, który po powrocie z trasy musiał przejść fizyczną terapię w domu - "Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak jakaś smutna historia, bo spełniają się tutaj nasze marzenia, ale prawie wszystkim coś dolega. Nasz basista niedawno potrzebował chirurga, ponieważ coś mu się stało z kolanem. Pomimo tego zawsze pozostawaliśmy na trasie."

--------------------------------------------------------------------

"Zdaliśmy sobie sprawę z tego, że nie musimy wcale być najcięższym zespołem na świecie" - mówi Rose o 'Animosity' - "Naszym początkowym celem było być jak najbardziej brutalnym i ciężkim zespołem, który poza tym będzie posiadał ten niewiarygodny, mocny wokal Lajona. Kiedy jednak zrobiliśmy 'Angel's son' [ballada napisana na tribute to Lynn Strait] i fani zareagowali tak jak zareagowali [jak dotąd największy hit tej grupy] zdaliśmy sobie sprawę, że możemy robić dokładnie to, co chcieliśmy robić od dawna."

"Ludzie niech mówią, co chcą, Sevendust jest nadal jednym z najcięższych zespołów tego typu. Uważam, że to głupie, nie nagrywać ballad, jeśli je czujesz... nie dbam o to jak ciężko i mocno to brzmi, gdy jest mi smutno." - Lajon Witherspoon.

--------------------------------------------------------------------

Na płycie 'Animosity' pojawił się gość - Aaron Lewis, wokalista grupy Staind. "Aaron i Jon Wysocki (perkusista Staind) spotkali się z Morganem podczas gry w golfa w Orlando" - tłumaczy Lajon - "Zaproponowaliśmy by wpadli do nas do studia i zrobili jakiś kawałek. Aaron wpadł, przesłuchał kilka kawałków i najbardziej przypadł mu do gustu 'Follow'. Zaśpiewał tam drugi wers piosenki i wyszło to wspaniale."

--------------------------------------------------------------------

"Wierzę, że Sevendust przeszło swoistą metamorfozę," mówi Lajon o płycie 'Seasons'. "Na samym początku byliśmy młodymi, zbuntowanymi dzieciakami, nie znaliśmy umiaru w niczym. Teraz mamy w zespole człowieka, który nie pije, jak Clint, i wydaje mi się, że na tym albumie można zobaczyć, że nie jesteśmy już chłopcami, tylko mężczyznami. Razem dojrzeliśmy. Na albumie jest mowa o miłości, stracie (brat Lajon'a został zastrzelony na ulicy w listopadzie 2002 roku), cierpieniu i rzeczach, przez które musieliśmy przejść, z którymi musieliśmy się pogodzić i przezwyciężyć je." "[Nowy album 'Seasons'] jest ciężki.. jest naprawdę ciężki i napakowany melodiami." mówi gitarzysta John Connolly. "Jesteśmy wielkimi fanami melodii i nie ma powodu, dla którego ciężki zespół nie mógłby mieć czegoś, co można sobie zanucić, a na tej płycie solidnie dopieściliśmy tą część naszej muzyki."

--------------------------------------------------------------------

"Nadal nie mogę uwierzyć w to, że mamy już cztery płyty na swoim koncie," mówi Lajon po nagraniu 'Seasons', "ludzie nadal troszczą się o nas i chcą usłyszeć co mamy do powiedzenia. To piękne uczucie, naprawdę niesamowite móc kontynuować tak fajną karierę," - Lajon.


"Zanim wytatuowałem sobie Matkę Boską na ramieniu, miałem w tym miejscu tatuaż syrenki z piersiami na wierzchu. Zrobiłem go sobie mając 17. lat i z wiekiem moje życie zaczęło się zmieniać i zdałem sobie sprawę, że to nie jest to, co chcę nosić na sobie. Dorastałem i nagle zobaczyłem tą laskę na moim przedramieniu, i zacząłem się zastanawiać. Moje życie się zmieniło, jedni ludzie odchodzili, inni przychodzili, urodziła mi się piękna córka, i to było coś, w co mocno wierzyłem i jaka inna piękna pani mogłaby znaleźć się na moim ciele, jeśli nie Święta Maria," - Lajon.

"Myślę, że osiągnęliśmy to, że nie staramy się zmienić tego kim jesteśmy, na rzecz interesu innych. Zawsze byliśmy po prostu rock and rollowym zespołem, który robi muzykę. Nie martwimy się za bardzo o politykę przemysłu muzycznego, ale dbamy o wspaniałych ludzi, z którymi zbudowaliśmy więź, którym podoba się nasza muzyka, bo w końcu o to właśnie tylko chodzi, o muzykę," - Lajon.

"Ktoś zapytał mnie dzisiaj: 'jakie jest twoje ulubione miejsce do grania' i odpowiedziałem, że może to być najbardziej gówniane miejsce na świecie, ale dopóki jest tam energia, jest niesamowicie. Nie dbam o to, czy do klubu pomieści się tylko 50. osób, jeżeli oni dają czadu, my też damy czadu, w zasadzie tak czy siak damy czadu. Przysięgam ci, że jest to absolutnie magiczne doświadczenie, powtarzam to, od samego początku, nie porównasz tego z niczym innym, to magiczne doznanie. Może to dlatego, że jestem szalony, ale z moim zespołem czuję, że wytwarzamy na scenie energię, której nie da się zakwestionować. Uwielbiam grać wszędzie, dajemy czadu, musimy to zrobić i to robimy,"- Lajon.

O rozstaniu z TVT Records. "Widzieliśmy tyle zespołów, które osiągały więcej. TVT miało limit swoich działań, a mu szukaliśmy zmian, chcieliśmy przejść do następnego poziomu. Myślę, że sami awansowaliśmy siebie i postawiliśmy w sytuacji, gdzie możemy kontrolować swój los, naszą karierę i biznes," - Lajon.
opracowanie: Sebastian, źródła: RollingStone.com, Sevendust.info, Encyklopedia Nu-Metalu