STRATA

[SKŁAD]
Eric Victorino - wokal
Adrian Robison - bębny
Ryan Hernandez - gitara
Hrag Chanchanian - bas
[DYSKOGRAFIA]

Strata Presents the End of the World (17.07.2007)


Strata (27.07.2004)

[TEKSTY I TŁUMACZENIA]
[MEDIA]
[WYWIADY]
brak
[LINKI]
[FANI]
[HISTORIA]
Zespół Strata uformował się niedaleko miejscowości San Jose w Campbell w Kalifornii w 2000 roku. Założycielami grupy są wokalista Eric Victorino i gitarzysta Ryan Hernandez. Obaj, od początku swojej znajomości wiedzieli dokładnie jaki rodzaj muzyki chcą tworzyć. Do zespołu dokooptowani zostali - basista Hrag Chanchanian (pracował z Victorino w tej samej firmie) i perkusista Adrian Robison, który kilka miesięcy później został zwerbowany z miejscowej kapeli.
Kwartet początkowo nazywał się Downside. W 2001 roku wydali własnym sumptem swój pierwszy long-play. Grupa zwróciła na siebie uwagę grając koncerty ze znanymi zespołami wywodzącymi się z ich okolicy: Alien Ant Farm i Dredg. Pojawiły się propozycje od firm fonograficznych, Strata zdecydowali się ostatecznie na Wind-Up Records, stajnię takich kapel jak Finger Eleven, Seether, Creed i Alter Bridge.
Debiutancki album dla Wind-Up, zatytułowany po prostu "Strata" został zarejestrowany w domowym studiu, a wyprodukował go sam zespół. Album został wydany 27.lipca 2004 roku. Jeszcze przed ukazaniem się krążka zespół pojawił się na trasie SnoCore Tour z Finger Eleven, Trapt i Smile Empty Soul. Wzięli również udział w kolejnej edycji SnoCore Tour, na przełomie 2005 i 2006 roku, tym razem występując u boku Chevelle, Crossfade i Future Leaders of the World.
W międzyczasie powstawały nowe piosenki. Już w sierpniu 2005 roku na stronie MySpace zespołu, umieszczona została wersja demo utworu "Coma Therapy". W grudniu natomiast, pojawił się tam również kawałek "New National Anthem" - krytyka administracji Bush'a i tego co działo się wówczas w Iraku. Prace nad nową płytą rozpoczęły się w roku 2006. Na pierwszego singla wybrano utwór "Cocaine (We're All Going To Hell)", który ukazał się 30 stycznia 2007r., niedługo potem w serwisie purevolume.com pojawił się do niego rysunkowy wideoklip. Nowy krążek grupy przewrotnie nazwano "Strata Presents the End of the World" i ogłoszono iż ponownie wydany on zostanie nakładem Wind-Up Records.
"Cocaine" dał przedsmak nowego brzmienia jakie zespół zawarł na albumie "Strata Presents the End of The World" - lżejszego, ale bardzo spójnego, prawie na kształt concept-albumu. Główną inspiracją tekstów napisanych przez wokalistę Eric'a Victorino była otaczająca go rzeczywistość i obecna sytuacja w Stanach Zjednoczonych. Album początkowo ukazać się miał już w marcu, potem jednak datę premiery przesunięto na maj, by w końcu wyznaczyć ją na 17 lipca 2007. Miejmy nadzieję, że krążek trafi na sklepowe półki, nie tylko w USA.


[CIEKAWOSTKI]
-przed podpisaniem kontraktu z Wind-Up records zespół wydał własnym sumptem następujące EPki/płyty: "For testing purposes V1.0" (2000) i "Sleep" (2001) pod nazwą Downside, oraz "When It's All Burning" (2003) i "Now the Industry is Outnumbered. Their Factories are Burning Down"(2003) już jako Strata
-wokalista Eric Victorino udziela się także w kapeli The Limousines MySpace
-"Coma Therapy" to nie tylko tytuł jednego z utworów kapeli ale i tytuł książki napisanej przez wokalistę zespołu. Zebrała ona całkiem niezłe recenzje, m.in. porównania do twórczości Charles'a Bukowskiego "Coma Therapy" można zamówić poprzez profil MySpace pana Victorino
-by promować najnowszy album zespół wyruszył w trasę już na początku roku, występując u boku m.in. Kill Hannah, Chevelle, Finger Eleven i 30 Seconds To Mars
-"Strata Presents the End of The World" nagrywane było w Anglii, Nowym Jorku i San Francisco


[CYTATY]
- O demokracji w zespole - "W większości grup jest tak, że całą muzykę pisze jeden koleś, w takiej sytuacji dla mnie - to nie jest zespół," mówi Robison. "To co jest w nas szczególne, to fakt, że wszyscy angażujemy się w to, co robimy, inspirujemy siebie nawzajem." "W naszej grupie panuje ustrój demokratyczny, gdzie zwyciężą większość." dodaje Chanchanian. "Jeżeli ktoś ma jakiś lepszy pomysł na daną ścieżkę basu, czy nawet tekst, nikomu to nie zawadza. Wszyscy chcemy by nasze utwory były jak najlepsze." "Myślę że każdy czerpie inspirację z własnego życia. największą przeszkodą (albo zaletą) jest to, że w zespole nie ma jednego gościa który rządzi wszystkim.to współpraca, wspólny wysiłek 4 osób.moja osobista inspiracja pochodzi z mojego życia i w zespole jestem po to by zapewniać narrację do tych historii" - Eric Victorino.
- O kłótniach w zespole - "Kłótnie i wszystko co się dzieje podczas nagrywania zostaje w studiu. poza nim jesteśmy naprawdę świetnymi kumplami, i to także pewien rodzaj inspiracji.ludzie sie dziwią - jak to możliwe? tyle sie kłócicie a jednak gracie razem i udaje się wam to świetnie.myślę, że to dlatego, że pomimo wszystko, jest w muzyce jakiś rodzaj optymizmu." - Eric Victorino.
- O tekstach na pierwszej płycie "Strata" - "W moich tekstach nie skupiam się na konkretnych wydarzeniach," mówi Victorino. "One bardziej przypominają zapis emocjonalny tego, co się wydarzyło. Takie utwory jak 'I will breathe fire', 'Waiting' i singlowy 'The Panic' powstały na popiołach mojego związku. To była relacja, w której przeczuwałem bliski koniec. Słowa same popłynęły analizując jak do tego doszło, ale jest w nich również optymizm. Pokazuje on, że można przez to przejść."
- O wypełniaczach i sile muzyki: "Na naszej debiutanckiej płycie nie ma wypełniaczy," deklaruje Victorino. "Te utwory znaczą dla nas bardzo dużo i mam nadzieję, że nie mniej będą znaczyć dla ludzi, którzy je usłyszą." "Muzyka jest potężną bronią, jeżeli używasz jej we właściwy sposób," mówi Hernandez. "Może pomóc ludziom, na pewno pomogła mi."
- O nagrywaniu pierwszego albumu "Strata" - "Nie stał nad nami żaden producent i nie mówił nam co mamy zmieniać. W przyszłości jesteśmy otwarci na możliwość zaangażowania producenta, ale na tą chwilę, uznaliśmy, że nagranie albumu bez pomocy osób z zewnątrz jest dla nas najlepszym sposobem na zaprezentowanie się światu."
- O inspiracji przy pisaniu tekstów na "Strata Presents the End of the World" - "Do napisania liryków zainspirowało mnie pewne lato mojego życia, spędzone samotnie w Nowym Yorku - jedynym miejscu, a jakim byłem do tej pory, gdzie każdy może być całkowicie niewidzialny. Nieważne czy biedny czy bogaty, zwykły szarak czy osoba sławna - po prostu każdy może zniknąć. A najlepszym sposobem, żeby pozostać niezauważonym w tłumie jest patrzenie ludziom prosto w oczy, kiedy ich mijasz na ulicy... Często stosowałem ten trick. Zatracałem się w tym mieście, słuchałem muzyki, którą chłopaki z zespołu nagrali mi zanim wyjechałem i zapisywałem tony notatników, nagrywałem na mini taśmy wszystkie myśli, które kotłowały się w mojej głowie. Większość tej twórczości okazała się oczywiście bezużyteczna, to naturalne jak spisujesz wszystko. Ale potem, kiedy kurz opadnie, zaczynasz coś wyławiać z tych śmieci... I tak powstały słowa do utworów na nowej płycie, starałem się namalować nimi obraz życia we współczesnej Ameryce. Wydaje mi się, że w czasach kiedy ludzi ogarnia czarna pustka, beznadzieja i niepewność - każdy stara się łapać najmniejsze chociażby chwile szczęścia i przeżyć dzięki temu. Dlatego dziś, jak nigdy przedtem, pragniemy miłości drugiego człowieka."
- O przewrotnym tytule drugiej płyty "Strata Presents the End of the World" - "nasz kraj i kultura skupia się obecnie wokół poważnych problemów, globalnych katastrof, politycy mówią o walce dobra ze złem. to szaleństwo! jeśli to nie jest początek końca to w takim razie powiedz mi jak on powinien wyglądać? to album o naszym życiu teraz, tytuł idealnie je podsumowywuje i opisuje zawartość płyty."