|
[OSTATNI NEWS] 09.03.2006
Złe strony koncertowania i sławy i wideoklip TRIVIUM
(09.03.06)
TRIVIUM umieścili w sieci wideoklip swojego ostaniego singla z 'Ascendancy', utworu 'Dying in your arms'. Możecie go zobaczyć tutaj.
Frontman zespołu, Matt Heafy, przyznał ostatnio w wywiadzie dla irlandzkiego magazynu News Letter, że koncertowanie i sława mają swoje złe strony.
"Jeżeli chcesz prywatności, wybierasz się na zakupy, albo do toalety, masz na karku masę osób, które nie odstępują cię na krok," mówi. "To nie jest zupełnie złe, ponieważ ci ludzie wspierają nasz zespół i winien im jesteś chwilę czasu, ale jeżeli szukasz prywatności, jeżeli jesteś w złym nastroju, a ludzie przychodzą i uśmiechają się do ciebie tylko dlatego, że ty to ty... trudno pozbyć się wtedy tego złego nastroju."
Trivium piszą obecnie materiał na swój kolejny album. Wkrótce wystąpią w Europie u boku Iron Maiden. zobacz wszystkie newsy o zespole
|
|
[HISTORIA]
Trivium uformował się w roku 2000, a początek jego historii miał miejsce w szkole średniej. Tam właśnie, na jednej z licealnych imprez z młodymi talentami, pierwotny wokalista zobaczył miotającego się na scenie gitarzystę Matt'a Heafy'ego, który wraz z pewnym bębniarzem wykonywał przeróbkę utworu Offspring - 'Self Esteem'. Obaj panowie szybko znaleźli wspólny język i zanim jeszcze poskładali sekcję rytmiczną przybrali nazwę Trivium, czyli łacińskie określenie niższego stopnia nauki szkolnej w średniowieczu, obejmujące studium trzech przedmiotów (gramatyki, retoryki i dialektyki). Dla samych członków zespołu nazwa ta sugeruje otwartość na różne style, i podsumowuje ich muzyczną estetykę.
Po kilku występach na lokalnych imprezach, ówczesny wokalista pożegnał się z zespołem zostawiając wszystko w rękach Heafy'ego. Przez następne dwa lata Heafy szlifował brzmienie grupy, a w 2002 roku odniósł swój prywatny sukces zgarniając statuetkę w kategorii Best Metal Guitarist na Orlando Metal Awards. Na początku roku 2003 Trivium nagrał swoją pierwszą demówkę. Spodobała się ona niemieckiej wytwórni Lifeforce, która podpisała kontrakt z kapelą i wysłała ich do studia, w celu zarejestrowania albumu 'Ember To Inferno'.
Po nieustających rotacjach w składzie grupy, posadę drugiego gitarzysty objął Corey Beaulieu. Znalezienie odpowiedniego basisty pochłonęło jeszcze więcej czasu, dziesiątki graczy przewinęło się przez zespół, by w końcu na tej pozycji powitany został Paolo Gregoletto, który w CV miał wpisane- jammowałem z pałkerem Iron Maiden, Nicko McBrain'em. Paolo był zdecydowany pozostać w Trivium, dlatego porzucił wszelkie inne projekty muzyczne, w których w tym czasie się udzielał.

Dokooptowany pałker Travis Smith skompletował skład Trivium. W ramach promocji debiutanckiego krążka 'Ember To Inferno', grupie udało się zagrać z Machine Head, Iced Earth, Killswitch Engage i Fear Factory. Narastający szum wokół zespołu zwrócił uwagę wyławiaczy metalowych talentów, stajnię Roadrunner Records. Ta, podpisała z nimi kontrakt płytowy, którego owocem była płyta 'Ascendancy', wydana w marcu 2004 roku. Krążek, promowany singlem 'Pull harder on the strings of your martyr', uzyskał bardzo pochlebne recenzje metalowych mediów na całym świecie. Z finezją rozpisywały się poczytne angielskie pisma "oto powrót trashu i przypomnienie chwały Metallici, Slayer'a, Pantery i Testamentu."
Grupa Trivium nie zapomniała uwzględnić na planie swojej trasy koncertowej, przystanku w Polsce, gdzie w warszawskim Klubie Proxima pojawi się 24. maja z zespołami Still Remains i 3 Inches Of Blood.
|