|
[HISTORIA]
Wraz z silną grupą oddanych fanów i całkiem nową wytwórnią płytową (Nitrus Records), U.P.O. powracają w wielkim stylu na scenę rockową ze swoim drugim albumem 'The Heavy', którego premiera 30. marca'04.
Osadzony w Los Angeles, agresywny, melodyjny, hard-rockowy zespół został uformowany w 1998r. przez wokalistę Shawn'a Albro i jego starego kumpla, gitarzystę Chris'a Weber'a. Po nagraniu cztero-utworowej demówki, która przyciągnęła wytwórnie muzyczne, zespół poszerzył swój skład o teksańskiego basistę Ben'a "Crouch" Shirley'a i perkusistę z Denver - Tommy'ego Holt'a. Po zaledwie kilku miesiącach grania w klubach, grupa znalazła się na radarze wytwórni płytowych. W roku 2000 podpisali kontrakt z Epic Records i wydali debiutancki album 'No Pleasantries'.
Album ten został wyprodukowany przez Rick'a Parashar'a (Pearl Jam, Temple Of The Dog, Nickelback, Default) i spłodził dwa wielkie hity. 'Godless' wspiął się na miejsce #5 Billboard Chart (#3 The Z-Rock 50), a 'Feel alive' osiągnął miejsce #25. "To naprawdę zabawne," - wspomina Albro. "Dorastałem słuchając radia. Kiedy jesteś dzieciakiem często jest tak, że jest to twój cały świat, masz tylko marzenia i radio. Ludzie kupowali nasze płyty sugerując się tym, co usłyszeli w radiu. I to, dla nas, było zajebiste! Dlatego staraliśmy się wpadać do każdej rozgłośni i robić tyle wywiadów, na ile nasz czas mógł pozwolić. Dzięki Bogu za radio!"
Z ciężką, emocjonalną i inspirującą zawartością album poruszył wielu ludzi. 'No Pleasantries' sprzedawał się tak szybko, jak był tłoczony, pomimo braku wielu istotnych narzędzi promocji: wideoklipów, reklamy, rozgłosu publicznego i olbrzymiej grupy fanów z ich rodzinnego miasta. "Po sprzedaniu pierwszych 100,000 płyt nie mogliśmy w to wszystko uwierzyć," mówi Albro. "To uwieczniło nasze utwory. To i ciągłe koncertowanie."

Po odbyciu obszernych tras koncertowych z gwiazdami dzisiejszego światka rockowego (Linkin Park, Slipknot, Nickelback, Godsmack, 3 Doors Down, Creed) U.P.O. zrobili sobie przerwę.
Ten czas wcale nie poszedł na marne. Umocnił jedynie cały zespół. "To błogosławieństwo posiadać możliwość nagrywania płyt i grania ich na żywo ludziom, którzy czują w ten sam sposób, co ty. To jest niesamowite," mówi Albro. Z utworami jak 'The Fall', 'Lies', 'Go', Walk on water' i 'Murder at the movies,' album 'The Heavy' --również wyprodukowany przez Rick'a Parashar'a-- wydaje światu całkiem nowy set wypełniony prawdziwym, powracającym rockiem!
|