ALSTON
|
Wywiad z Kobie'm Jackson'em (wokal, gitara) i Alex'em Cando (bas), przeprowadzony 19. lutego 2005.
Na początku porozmawiajmy o waszej pierwszej płycie "Voodoo for Fun and Profit". Produkcją albumu zajęła się ekipa ze Scrap
60. Łatwiej było wam współpracować z innymi muzykami niż z kimś kto nie gra na żadnym instrumencie?
Kobie: Nasza znajomość ze Scrap 60 wyszła w bardzo naturalny sposób. Kiedy byłem w Primer 55 graliśmy trasę z Darwin's
Waiting Room, w którym udzielał się Alex. Gdy Primer się rozpadł Scrap 60 przyszli do mnie i zapytali co zamierzam zrobić z
materiałem, który już mam. Ich wybór na producentów był naturalny. Przyjaźniliśmy się i woleliśmy pracować z przyjaciółmi
niż szukać producenta.
Alex: Tak, to bardzo komfortowa sytuacja. Siedzieliśmy u Eddie'go w domu, nagrywaliśmy o 13.00 albo o 5.00 rano, jak
chcieliśmy. To bardzo wspomogło naszą kreatywność.
Materiał na płycie jest dużo mniej agresywny niż się tego spodziewałem. Myślicie, że fani Primer 55 łykną "Voodoo for Fun
and Profit"?
Alex: Myślę, że ci którzy mają otwarte umysły - tak. Nie sądzę, żeby to był nasz punkt wyjścia. Oczywiście jest to
zdecydowanie mniej agresywne. Jeśli ktoś identyfikuje się z dobrymi piosenkami naszych poprzednich zespołów, to myślę, że
bez problemu łyknie i to.
Kobie: Otrzymaliśmy mnóstwo miłości od fanów Primer'a i Darwin's. Tak jak powiedziałeś, na koncerty przychodzą ludzie o
otwartych umysłach. Ludzie stoją na schodach i na zewnątrz żeby nas zobaczyć. 50 osób, które tu są już widziałem na
koncertach, kojarzę ich twarze. Mógłbym z głowy wymienić imiona 10 ludzi, którzy jeżdżą pięć, sześć godzin na nasz koncert.
Są fanami tego co robimy teraz i wspierali to co robiliśmy kiedyś.
Który utwór na "Voodoo for Fun and Profit" ma dla was najgłębsze znaczenie?
Kobie: (śmiech) Ach... Może nie będzie to oryginalna odpowiedź, ale kocham wszystkie kawałki. To jak piszę, jak pisze mój
zespół, jak gra - ożywia te utwory. Gdy słucham każdego z nich mam wrażenie jakby były to nasze dzieci. Gdybym musiał wybrać
jeden to wskazałbym "2 and 10 Low" , ponieważ to pierwszy kawałek, który napisałem na ostatniej trasie Primer'a. Już wtedy
myślałem o tym projekcie. Zatem wszystko zaczęło się od tego utworu. To dziesiąty kawałek na płycie.
Alex: Um.. Myślę, że mój ulubiony to "Voodoo for Fun and Profit", utwór 11. Jest najkrótszy i nie miałem z nim nic
wspólnego, emocje w tym numerze są jak moje uczucia. Lubię go.
Jak ma się okładka "Voodoo for Fun and Profit" do muzyki zawartej na krążku?
Kobie: Artwork zdecydowanie nas reprezentuje. W książeczce dzieje się bardzo dużo rzeczy. To dzieło sztuki samo w sobie.
Mógłbyś ją dostać bez płyty i stwierdziłbyś, że jest piękna. Chłopak, który nam pomógł, Aaron Marsh, robił też
książeczki dla Drive-Thru records.
Dla Dry Kill Logic.
Kobie: Dry Kill... Właściwie to ja ich ze sobą poznałem. Gdy pracowali nad swoją ostatnią płytą jeden z chłopaków zapytał
mnie czy nie znam nikogo kto zajmuje się oprawą graficzną płyt. A ja znałem. Aaron zrobił im okładkę i ostatnio poleciłem go
też kilku zespołom z Atlantic. Dzieciak angażuje artyste gdy pracuje. Myślę, że to jest piękne, tak muzyka jak i grafika,
które bronią się same.
Alex: Nie mogę się doczekać gdy zaczniemy sprzedawać gadżety, powinieneś zobaczyć inne rzeczy, które dla nas zrobił.
Kobie: Koszulki to chodzące arcydzieła, to wariactwo. Ten dzieciak ma ogień, będą z niego ludzie.
Czy jakaś z piosenek, które nie znalazły się na płycie zostanie do czegoś wykorzystana?
Alex: Tak, właściwie każda z nich. W tej chwili piszemy materiał na akustyczny krążek. Chyba trzy, czy cztery z tych
kawałków znajdą się na nim. Mamy już cztery niewydane utwory i to co robimy akustycznie.
Kobie: Mamy nadzieję, że ta płyta ukaże się jesienią 2005 roku.
W jakim kontekście usłyszeliście tytuł płyty?
Kobie: Ale o co ci chodzi?
Tytuł "Voodoo for Fun and Profit" zaczerpnęliście z jakiegoś zdania, które usłyszeliście pewnej nocy. Co to było za zdanie
i kto je powiedział?
Kobie: Zanim grałem w Primer 55 miałem kumpla. To jest Stary Metalowiec, staszy ode mnie. Kiedyś luźno rzucił taki
komentarz: "Bóg w ogóle nie ma talentu." Nie mówił konkretnie o mnie. Potem dodał, że założy zespół i pierwszą płyte nazwie
"Voodoo for Fun and Profit", odpowiedziałem mu, że jeśli ja wydam płytę to ukradnę mu ten tytuł. No i płyta się ukazała.
Powiedziałeś mu o niej?
Kobie: Mój kolega dał mu kopię. Kiedy przeczytał tytuł od razu do mnie zadzwonił. Był strasznie podniecony, krzyczał
"Cholera, nie mogę uwierzyć, że to zrobiłeś. To było ponad pięć lat temu."
Co Alston zaplanował na rok 2005?
Kobie: Mamy mnóstwo planów na rok 2005. Istnieje szansa na to, żebyśmy w drugiej połowie roku zagrali na The Family Picnic
Tour, Family Values Tour, w tej chwili trzymamy kciuki żeby Chevelle było na tej trasie headlinerem. Marcos, który odszedł z
P.O.D. gra w zespole The Accident Experiment, jedziemy z nimi w trasę od 24. marca. Będziemy grać przez dziesięć tygodni w
Stanach i w Kanadzie.
Gdybyście mogli komuś dać w morde i nie ponieść za to żadnych konsekwencji, kogo byście wybrali?
Alex: To dobre pytanie.
Kobie: Mojego gitarzystę.
Alex: Paris Hilton. Jej bym dał w tył głowy. Albo wokaliście Creed. Przeczytałem kiedyś jak w pewnym wywiadzie powiedział,
że został zesłany przez Boga żeby śpiewać na Ziemi.
Chcecie coś jeszcze dodać na koniec?
Kobie: Normalnie nic bym nie powiedział, ale dziś to zrobię. Singiel będzie w radiu od 22 lutego, płyta ukazuje się 8
marca. Mam nadzieję, że każdy usłyszy ten kawałek w radiu. Wszędzie nas znajdziecie, będę jeździł w kółko po tym kraju.
tłumaczenie: Marka, źródło - empathypromotion.com |