MOVING ATLAS
|
MOVING ATLAS to młoda, utalentowana grupa z Dallas, z Teksasu, która latem 2006 roku wydała swoje debiutanckie wydawnictwo 'Et Al', na którym po raz pierwszy usłyszeliśmy ich nowego wokalistę Dunagin'a Gains'a. 5. września '06 rozmawiałem z gitarzystą tej grupy, Ricky'm Dansby'm. Oto zapis naszej konwersacji.
Active Rock: Mógłbyś na początek streścić nam historię Moving Atlas?
Ricky Dansby: Moving Atlas powstał na początku roku 2005, Jeramy Truggle był naszym pierwszym wokalistą, zespół założyłem ja z gitarzystą Ben'em Scott'em, Geoff Lucke, basista i Matt Baker, perkusista, grali ze mną w poprzednich kapelach już od roku 2000, najpierw przyjęliśmy do składu Jeramy'ego, a około lutego 2006 znaleźliśmy innego wokalistę, który gra obecnie z nami, nazywa się on Dunagin Gains. Od czasu powstania staramy się grać jak najwięcej koncertów, by dać znać o sobie.
Active Rock: Zespół powstał w styczniu 2005, ale z tego co powiedziałeś nie wynika, że jesteście młodzikami, prawda?
Ricky: Zgadza się, z perkusistą gram od 10. lat, a z basistą od '98, znamy się więc już od dawna. Gitarzysta i wokalista są nowi, ale sekcja rytmiczna zdecydowanie nie.
Active Rock: Skąd wzięła się decyzja o ponownym nagraniu waszego utworu 'Lytecycle', oryginalnie zarejestrowanego ze starym wokalistą, wraz z przyjściem nowego wokalisty utwór zmienił nazwę na 'Torpedo' i pojawiła się w nim zupełnie inna linia wokalna.
Ricky: Po nagraniu 'Lytecycle' utwór nie był jeszcze na tyle znany, by zapadł w pamięci większej ilości odbiorców, więc mogliśmy go zmienić. Kiedy ActiveRock zainteresował się naszymi MP3 były one bardzo świeżutkie, dopiero co je nagraliśmy i umieściliśmy w internecie. Bardzo nam się podobała muzyka do tego utworu i pomyśleliśmy, że można by go lepiej opracować wokalnie. Jeramy nie oddał wszystkiego co można było przekazać w tym kawałku, choć wielu osobom on się spodobał. Dunagin jest o wiele lepszym wokalistą niż Jeramy i chcieliśmy by przerobił ten numer po swojemu.
Active Rock: Niektórzy twierdzą, że wokaliści w 90% identyfikują tożsamość grupy, ale wydaje się, że Moving Atlas nie stracił ani trochę ze swojego klimatu, wprowadzając nowego wokalistę, zgodzisz się?
Ricky: Nie sądzę tak, myślę, że poszerzyliśmy swoje horyzonty wprowadzając do składu Dunagin'a, myślę, że byliśmy ograniczani przez Jeramy'ego i zamknięci w jednym stylu. Z Dunagin'em możemy robić cokolwiek chcemy, jest bardzo wszechstronny.
Active Rock: Czy gracie z Dunagin'em stare piosenki jak 'Worthless'?
Ricky: Mówisz o utworach z naszej pierwszej ep-ki, tak?
Active Rock: Dokładnie.
Ricky: Wzięliśmy trzy, czy cztery utwory ze starego wydawnictwa i zrobiliśmy je na nowo z Dunagin'em na nowej ep-ce, reszta to zupełnie nowy materiał.
Active Rock: Wasz najnowszy krążek zatytułowany 'Et Al' jest bardzo nastrojowy i urzekający, jak chcielibyście wpłynąć na słuchacza tym albumem?
Ricky: Mam nadzieję, że ten album kogoś chwyci. Jak każdy zespół, chciałbym by była to jedna z tych płyt, która ciągle kręci się w odtwarzaczu, i jest czyjąś ulubioną. Jeżeli chodzi o emocje, to myślę, że zrobiliśmy dobrą robotę, oddaliśmy na niej emocje zawarte w nas samych. Oby słuchacz cieszył się z jej słuchania tak bardzo jak my z grania.
Active Rock: Co oznacza tytuł 'Et Al' ?
Ricky: 'Et Al' to XVIII-wieczna grupa pisarzy, która zbierała się razem i wspólnie uczestniczyła w pisaniu jednego dzieła, książki. 'Et Al' oznacza "i inni", to kompozycja wielu twórców, którzy wspólnie dają początek czemuś pięknemu.
Active Rock: Co zainspirowało teksty, mógłbyś powiedzieć nam coś o niektórych z nich?
Ricky: Niestety nie jestem wokalistą, on mógłby ci powiedzieć najwięcej w tej kwestii, ale zobaczmy... Jest taka piosenka, nazywa się 'Cheating mark', opowiada ona o człowieku, który żyje z kłamstwa, oszukuje innych, a nie zdaje sobie sprawy z tego, że również jest oszukiwany, jest jakby snajperem, który zdejmuje ludzi, a sam jest na celowniku. Mottem utworu jest to, że wszystko co robisz, kiedyś wróci do ciebie.
Active Rock: Tak w zasadzie to 'Cheating mark' wkrótce zostanie dodany do propozycji Active Rock Listy, bardzo polubiliśmy tę piosenkę.
Ricky: To świetnie, spodobała się ona również i tutaj w Stanach, dla mnie jest ona jedną z najlepszych pieśni na płycie, wyszła w studiu dokładnie tak jak sobie zamierzyłem.
Active Rock: Wasze utwory są bardzo skomplikowane, to nie są standardowe, radiowe piosenki. Jak godzicie bycie szczerymi wobec siebie i chwytliwymi dla odbiorców?
Ricky: Jest parę utworów na płycie, które nieco stonowaliśmy, poprawiliśmy wokale Dunagin'a, by przebijały się przez gitary, w kilku piosenkach zrobiliśmy prosty rockowy schemat, by mógł przemówić do przeciętnego słuchacza. Są ludzie, którzy nie kumają wielu gatunków muzyki, bo jest np. zbyt progresywna, i niektóre zespoły mają naprawdę ciężko. My staramy się znaleźć ten kompromis, dzięki któremu słuchacze będą nas w stanie zrozumieć. Gramy jednak muzykę dlatego, że ją kochamy i nie chcemy z tego rezygnować, by uszczęśliwić kogoś, kto nie jest w stanie pojąć naszego grania.
Active Rock: Czy jesteś zażenowany, gdy Moving Atlas porównuje się do Tool'a i A Perfect Circle, czy jest to dla ciebie komplement?
Ricky: To komplement. Te zespoły są moimi silnymi inspiracjami. Niestety często w internecie dostaje się za to po głowie, Tool jest w pewnych kręgach świętym zespołem i nie jest dobrze brzmieć jak on. Dla mnie Tool to po prostu świetna kapela i jeden z najbardziej wpływowych zespołów w muzyce rockowej, są moją ulubioną kapelą, więc zdecydowanie porównywanie nas do nich przyjmuję jako komplement.
Active Rock: Pochodzicie z Dallas prawda?
Ricky: Zgadza się.
Active Rock: Jak wygląda tamtejsza scena rockowa?
Ricky: Była o wiele silniejsza w przeszłości, kiedy pojawił się Drowning Pool, wypłynęło jeszcze parę innych kapel, scena trzymała się bardzo dobrze. Było jedno świetne miejsce do grania w centrum Dallas, ale gdy wzrosła tam przestępczość, ludzie po prostu nie chcieli tam przychodzić. Buduje się teraz wiele innych klubów, powiedziałbym, że scena w Dallas nie jest tak silna jak kiedyś, ale zdecydowanie odbudowuje się.
Active Rock: A znasz może taką grupę z Dallas Dawn Over Zero? Oni także są przez nas promowani.
Ricky: Oni w zasadzie nie są z Dallas, tylko z Austin w Teksasie. Są naszymi dobrymi przyjaciółmi, graliśmy z nimi wiele koncertów i są niesamowitymi muzykami, uwielbiam z nimi koncertować. To jeden z najlepiej zgranych bandów jakie słyszałem, są świetni, jeżeli będziesz miał okazję ich zobaczyć, nie przegap jej.
Active Rock: Może kiedyś spotkamy się na koncercie Moving Atlas i Dawn Over Zero, byłoby świetnie!
Ricky: Oh Yeah!
Active Rock: Jakie są wasze plany promowania nowej płytki?
Ricky: Obecnie staramy się o podpisanie umowy o dystrybucję. Nasz management powołał do życia małą wytwórnię płytową, mamy więc sporo do roboty, chcemy dostarczyć nasze płyty do sklepów w Teksasie. Gramy wiele koncertów, tak dużo na ile to możliwe, dwa razy w weekend, parę razy w ciągu tygodnia, jesteśmy bardzo aktywni. Po każdym koncercie mamy coraz więcej ludzi na MySpace, więc ta forma promocji rzeczywiście działa.
Active Rock: Bycie w niezależnym zespole pochłania dużo czasu, wszystkim trzeba się zająć osobiście. Jak godzisz swoją karierę muzyczną z codziennym życiem?
Ricky: Chciałbym żyć z muzyki, jak każdy muzyk na świecie. Na dzisiejszą chwilę każdy z nas ma inną pracę, robimy próby parę razy w tygodniu, gramy koncerty parę razy w tygodniu. Jeżeli chodzi zaś o promocję, to jest to niekończące się pasmo roboty, jestem prawie cały czas przy komputerze, kontaktuje się z ludźmi i staram się by zespół został dostrzeżony, nie jest łatwo pogodzić to z życiem.
Active Rock: Myślisz, że w dzisiejszych czasach jest łatwiej podpisać kontrakt płytowy, nigdy przecież nie było takich narzędzi promocji jak MySpace, teraz mamy internet, choć przez to mamy o wiele więcej zespołów do ogarnięcia.
Ricky: Można by pomyśleć, że dzięki MySpace i innym portalom łatwiej jest dostać kontrakt płytowy, ale te narzędzia tak naprawdę tylko przysporzyły więcej konkurencji. Jest łatwiejszy dostęp do twojej muzyki, ale jest tona zespołów, która brzmi tak samo i zalewa internet przez co wiele wytwórni płytowych nie kwapi się by poznać te zespoły.
Active Rock: Kiedy zdałeś sobie sprawę z tego, że chcesz być muzykiem?
Ricky: Miałem wtedy chyba z 15. lat i zobaczyłem film o The Doors, jestem wielkim fanem Jim'a Morisson'a. Ten film otworzył mi oczy na życie rockandrollowca. Kolejnym zespołem, który ścisnął mnie za jaja była Pantera, jestem ich wielkim fanem. Mam wszystkie ich płyty i wydawnictwa home video, kiedy usłyszałem jak gra Dimebag Darrell zapragnąłem zostać gitarzystą.
Active Rock: Wiele zespołów zaczyna granie od coverów, grałeś kiedyś covery?
Ricky: W moich pierwszych zespołach w szkole średniej graliśmy sporo coverów, mieliśmy sety przygotowane i dawaliśmy koncerty w lokalnych pubach.
Active Rock: Ale nie robiliście tego z Moving Atlas, racja?
Ricky: Nie, Moving Atlas to autorskie piosenki.
Active Rock: Jak więc działa proces twórczy w waszym zespole?
Ricky: Generalnie ja i drugi gitarzysta Ben, wymieniamy się pomysłami, przynosimy je na próbę i każdy daje coś od siebie. Pod względem technicznym góruje u nas basista Jeff, jest bardzo utalentowanym muzykiem, lubić stawiać sobie wyzwania, którym i my musimy sprostać. Jest prawdopodobnie najlepszym muzykiem w zespole i wnosi do niego techniczny aspekt. My z Ben'em staramy się napisać chwytliwe motywy by mógł w nie wejść nasz wokalista. Miksujemy pomysły z innymi i tak właśnie piszemy. Czasami jeden utwór powstaje bardzo długo.
Active Rock: A jaki utwór był najtrudniejszy do napisania?
Ricky: Powiedziałbym, że był nim 'Cheating mark' , to był chyba najtrudniejszy dla nas numer. Trudno było go poskładać. Obecnie mamy jeszcze nie wydany numer, który nazywa się 'Catch and release' i nad którym nadal pracujemy (śmiech). Prace nad nim trwają już od ponad miesiąca, staramy się go zrobić jak najlepiej.
Active Rock: A co z utworem 'Smooth as Ivory Tongue', czy odnosi się on do waszej niezależnej wytwórni Ivory Tongue Records?
Ricky: Tak, naszemu managementowi bardzo spodobała się nazwa tego utworu i postanowili nazwać tak niezależną wytwórnię płytową. Ten utwór w zasadzie napisany został przez naszego basistę Jeff'a, on przyszedł na próbę z tym motywem basowym, który nakręca cały numer, my rozpisaliśmy partie pod niego i tak właśnie powstała ta piosenka.
Active Rock: Bardzo podoba mi się ten utwór, ma fajny klimat.
Ricky: Mi też się podoba, wielu ludzi go lubi, a słyszałeś może jego wersję akustyczną?
Active Rock: Tak, znajduje się ona na końcu płyty.
Ricky: No właśnie, często przekładamy nasze utwory na wersje akustyczne nieco je zmieniając, nie są one dokładnie takie same.
Active Rock: A gracie akustyczne koncerty?
Ricky: Tak, ostatnio graliśmy jeden, a będzie ich z pewnością więcej. Możemy dzięki nim przemówić do ludzi, którzy preferują łagodniejsze dźwięki.
Active Rock: Moving Atlas (Wprawić w ruch atlas - przyp.red.) to taka dziwna nazwa. Co zainspirowało cię do nazwania w ten sposób zespołu?
Ricky: Kilka lat temu mieliśmy piosenkę, która nazywała się 'Moving Atlas', w zasadzie nazwa ta może oznaczać wiele rzeczy, jak na przykład poruszenie świata poprzez muzykę, o to właśnie w niej chodziło. Atlas to odpowiednik świata, który zostaje poruszony przez muzykę. Na początku była to nazwa utworu, potem przekształciła się ona w nazwę zespołu.
Active Rock: Wasz utwór 'Worthless' radził sobie całkiem nieźle na Active Rock Liście, teraz w szranki stanie 'Cheating mark', co chciałbyś powiedzieć ludziom, którzy wspierają wasz zespół w Polsce?
Ricky: Wielkie dzięki że daliście nam szansę i dzięki za słuchanie naszej muzyki, nawet nie wiedzieliśmy, że znajdujemy się na liście. Przez wyszukiwarkę dowiedzieliśmy się, że jesteśmy u was na rockowej liście i byliśmy tym naprawdę podekscytowani, wspaniale by było zagrać kiedyś w Polsce.
rozmawiał Sebastian Grabowski tłumaczenie: Sebastian |