RICHARD CHEESE

active strona Richard'a
Jest pomysłowy, zabawny, inteligentny, kocha i Frank'a Sinatrę i Slayera, ma wielkie serce do muzyki i szacunek dla artystów, a Polska najsilniej kojarzy mu się z papieżem. Oto przed Wami - RICHARD CHEESE. Niniejszy druk stanowi zapis rozmowy telefonicznej z Richard'em z dnia 21. lutego 2006.
Active Rock: Jak to wszystko się zaczęło? Kto lub co cię zainspirowało do robienia coverów alternatywnych rockowych numerów?
Richard Cheese: Kocham Franka Sinatrę i Tonny'ego Bennetta, Deana Martina, Sammy'ego Davisa Juniora i wszystkich tego typu wykonawców, kocham Las Vegas i po śmierci Franka Sinatry pomyślałem: "Kto teraz będzie śpiewał dobre piosenki?" Dzisiaj też pisze się świetne utwory i wyznacza się nowe standardy, które będą jeszcze śpiewane przez wiele, wiele lat, więc pomyślałem "dlaczego nie pociągnąć tego co zostawił po sobie Frank Sinatra, podjąć jego muzyczne wyzwanie?" Tak też zrobiłem zostając nowym wykonawcą estradowym i przerabiam nowe piosenki tak jakby były to utwory Cole'a Portera czy Harolda Arlena. Mamy nowe piosenki według nowych tradycyjnych standardów.
Active Rock: Więc robisz to dla muzyki?
RC: Tak, uwielbiam muzykę, kocham jazz, big band i dobre wokale. To świetna muza, która nigdy nie zniknie. Disco było w latach 70, New Wave w 80, ale muzyka rozrywkowa będzie zawsze.
Active Rock: Czy uważasz się za fana muzyki rockowej?
RC: Kocham wszystkie rodzaje muzyki, kocham rocka, bo rockowi wykonawcy są poetami dzisiejszych czasów i piszą świetne utwory. Słyszymy o tych piosenkach, bo są bardzo popularne, ale również dlatego, że wiele z nich jest naprawdę dobrych. Kocham Nirvanę i The Clash, Offspring i Snoop Doga. Wszyscy ci artyści są świetni i tworzą dobrą muzykę od wielu lat. Jedną z najlepszych grup dla mnie jest Radiohead. W XX wieku były czasy Frank'a Sinatry, potem The Doors, a później Radiohead.
Active Rock: Co piosenka musi mieć w sobie, żeby nadawała się do przeróbki?
RC: To tajemniczość. Musi mieć dobry tekst, niezły beat i dobrą melodię. To magiczna, tajemnicza sprawa. Po prostu musi być wyjątkowa. Niektóre piosenki to mają, niektóre nie.
Active Rock: Czy pamiętasz piosenkę, którą usiłowałeś przerobić, ale nic z tego nie wyszło?
RC: Mieliśmy problemy z 'Enter Sandman' Metallici. Łatwo było zrobić prostą wersję tego utworu, ale my chcieliśmy czegoś naprawdę zwariowanego i zabawnego. Skończyliśmy ją przerabiać w zeszłym roku i jest niezła, podoba nam się. Każda piosenka, jeśli jest dobra, może być wykonana w każdym stylu, nawet w wersji swingowej i to jest dla nas główne kryterium wyboru.
Active Rock: Śpiewasz oryginalne teksty piosenek bez wprowadzania zmian, wraz z wulgaryzmami. Czy nie uważasz, że czasem z tej innej perspektywy wydaje się, że niektóre z tych tekstów są absurdalne i idiotyczne?
RC: Lubię te wulgarne piosenki, bo są zabawne, niezależnie od ich wulgarnego języka, czego czasem nawet nie zauważam, po prostu lubię sposób w jaki teksty są napisane, a użyte wulgarne zwroty mają swoje uzasadnienie. Kocham wolność słowa i wolność wypowiedzi i myślę, że niektóre piosenki nie byłyby takie dobre, jeśli użyto by w nich innych słów. Lubię piosenki takie jak 'Gin and Juice' Snoop Dogga - mają świetne słowa i tak powinny być napisane. Nie wierzę w cenzurę.
Active Rock: Więc to co robisz jest raczej wyrazem uznania dla tych artystów, bo wiele osób myśli, że po prostu się naśmiewasz.
RC: Ja kocham te piosenki. Sam nie wiem czasem jak bardzo je doceniam, dopóki ich nie przerobię. Teraz naprawdę lubię ich pierwowzory. Musiałem zapoznać się z 'Chop Suey' System Of A Down, to świetny kawałek, jeden z moich ulubionych i ponieważ musiałem wgryźć się w ten numer pracując nad nim, pomyślałem "Wow, w tym utworze jest naprawdę piękny tekst i cudowna muzyka" i pokochałem go.
Active Rock: Czy chciałbyś przerobić jeszcze inny utwór System Of A Down?
RC: Podoba nam się ich nowa piosenka (śpiewa: Everybody's going to the party have a real good time')
Active Rock: 'B.Y.O.B.'
RC: Tak, właśnie - lubimy to, lubimy wszystko. Na nowym albumie umieściliśmy Korna, 'Bust a Move' Young MC i kawałek Ying Yang Tweens - wszystkie znajdują się na naszym nowym albumie "Sunny Side Of The Moon".
Active Rock: Tak, słuchałem tej płyty, spodobała mi się wersja 'Another Brick In The Wall' Pink Floydów.
RC: Tak, jest niezła, prawda? To bardzo dobra piosenka, klasyk.
Active Rock: Znalazłem recenzję jednej z waszych płyt, w której było napisane, że "wykonawcy muzyki swingowej zawsze byli zabawni i rozrywkowi, jednak, używając obraźliwych i wulgarnych tekstów, aby wzbudzić śmiech, wiele ujmują talentom muzycznym, które wykorzystują". Moje pytanie: jak reagujesz na takie opinie?
RC: Lubię wszystkich i myślę, że są ludzie, którym podoba się to co robimy i są tacy, którym to się nie podoba, a jeśli nie chcą słuchać piosenek z wulgarnymi słowami, powinni posłuchać Tonny'ego Bennetta czy Franka Sinatry. Dawniej, gdy Frank Sinatra użył słów "napalony" albo "panienka" czy kiedy Tony Bennett śpiewał o ... (śpiewa: 'Love for sale') - to było dla ludzi obraźliwe. Ludzie mają różne opinie, muzyka się zmienia i jeśli komuś podoba się nasza praca to świetnie, a jeśli nie to trafił pod zły adres. Richard Cheese to Richard Cheese, nie próbuję być kimś kim nie jestem, ludzie powinni mnie akceptować za to co robię albo tego nie słuchać, nie potrzebuję ich. Mam wielu wielu fanów, kocham ich i oni kochają mnie.
Active Rock: Niektórzy ludzie nie rozumieją tego, że używasz wulgarnych słów, bo zawierają je oryginale liryki, a nie wykorzystujesz ich tylko po to, aby być zabawnym.
RC: Właśnie, i niektórzy uważają, że to śmieszne, ja myślę po prostu, że to zabawa. Nie chcę nikogo obrazić, śpiewamy te piosenki tak jak zostały napisane.
Active Rock: Muszę powiedzieć Richard, że jakość grania i śpiewania na waszych albumach jest bardzo dobra, aranżacje są świetne, zwłaszcza na 'Aperitif For Destruction'. Ty i twoja grupa naprawdę się do tego przyłożyliście. Nie uważasz, że to jeden z powodów, dla których wasze albumy wyróżniają się spośród innych produkcji komediowych?
RC: Dzięki. Kochamy grać, a ja kocham moich muzyków, którzy są bardzo utalentowani. Nie byłoby dobrze, gdybym ich nie miał. Kiedy wychodziła nasza pierwsza płyta, używaliśmy syntetyzatorów i komputerów do tworzenia muzyki. Nie było to najlepsze rozwiązanie, dlatego teraz gramy na żywo i mamy grupę z trąbkami, żywymi ludźmi i na nowej płycie nagraliśmy jeszcze raz 6 starych utworów, żeby brzmiały lepiej z większym zespołem i prawdziwymi muzykami. Jestem z tych muzyków dumny, są bardzo utalentowani i mam szczęście, że mam możliwość pracowania z nimi.
Active Rock: Jesteś utalentowanym wokalistą, potrafisz naprawdę wysoko śpiewać.
RC: To akurat zasługa komputerowych sztuczek. Nie śpiewam tak dobrze, to zasługa efektów specjalnych. Używają cyfrowych komputerów, żeby poprawić mój głos, bo za dużo piję.
Active Rock: (śmiech) Zupełnie jak w 'Somebody Told Me' The Killers.
RC: To racja
Active Rock: Czy nie uważasz, że w dzisiejszych czasach artyści traktują siebie zbyt poważnie?
RC: Niektórzy tak, niektórzy nie. Lubię zespół Jet, Ci kolesie są mili i zabawni, mają kupę frajdy z tego co robią, wiedzą, że są po prostu rock and rollowym zespołem i o to tylko chodzi, jeżeli chodzi np. o U2... kocham U2, są wspaniali, Bono czasami jest bardzo poważny, a czasami nie. Lubię go wtedy, kiedy nie jest poważny. My bierzemy bardzo serio naszą muzykę, sesję nagraniową i piosenki, ale kiedy występujemy na żywo, po prostu dobrze się bawimy, kochamy to.
Active Rock: Czy któryś z artystów, którego utwór przerobiliście zareagował na Waszą pracę?
RC: Wszyscy byli bardzo mili, chłopaki z Disturbed są fanami Richard'a Cheese'a, co jest miłe. Ktoś powiedział mi, że Beck lubi naszą muzykę i kolesie z System Of A Down usłyszeli nasze piosenki, co bardzo nas cieszy, poznałem nawet Fred'a Durst'a z Limp Bizkit, podoba mu się to, co robimy. Wszyscy byli dla nas bardzo mili, cieszymy się z tego powodu... ach i jeszcze chłopaki ze Slipknot, ciężkiego rockowego zespołu, ci kolesie są wielkimi fanami Richard'a Cheese'a.
Active Rock: To super!
RC: Tak, to miłe.
Active Rock: Wasza przeróbka 'People = shit' wyszła niesamowicie
RC: Czy nie jest to wspaniała piosenka?
Active Rock: Rzeczywiście jest.
RC: Uwielbiam ją.
Active Rock: Wydaliście jak dotąd 5. albumów, ostatni z nich to zbiór waszych największych przebojów 'Sunny Side Of The Moon'. Możesz wyjaśnić dlaczego niektóre wytwórnie muzyczne dają ciała? Mam tu na myśli ten label, który wydał Wasz pierwszy album 'Lounge Against The Machine'.
RC: Czasami wytwórnia nie chce wydawać pieniędzy na nagranie płyty z odpowiednimi muzykami w odpowiednim studiu. Nasza nowa wytwórnia jest bardzo miła, pomogli nam i teraz wszystko jest w porządku, więc jesteśmy szczęśliwi. Ważne jest by ludzie wiedzieli co robimy, a my musimy mieć pewność, że ktoś zapłaci rachunki i wtedy na pewno będziemy to robić.
Active Rock: Jakie utwory z twojej dyskografii podobają ci się najbardziej?
RC: Moimi faworytami są 'Brass monkey' The Beastie Boys. Kocham ten kawałek. Kocham również 'Down with the sickness' Disturbed, który znalazł się na ścieżce do Świtu Żywych Trupów, co jest bardzo miłe. Także 'Buddy Holly' Weezer'a, i jestem naprawdę zadowolony z nowej wersji 'Fight for your right' Beastie Boys, którą zrobiliśmy na nowym albumie. Lubię także 'War ensemble' Slayer'a, to jeden z moich najukochańszych numerów. Jest wiele wspaniałych piosenek, które zrobiliśmy. Jestem naprawdę szczęściarzem, że mieliśmy sposobność zrobienia tych kawałków.
Active Rock: Jest parę dobrych numerów, które graliście na żywo, ale nigdy nie wydaliście na albumie, czy jest szansa wydania takich utworów jak 'Hash Pipe' Weezer'a, 'Stairway To Heaven', czy 'Renegades Of Funk'?
RC: Tak, prawdopodobnie wydamy je jeszcze w tym roku, ponieważ staramy się wypuścić album koncertowy. Zobaczymy, mam nadzieję, że w tym roku lub w przyszłym.
Active Rock: Kiedy planujecie wydać nowy, studyjny album?
RC: 'Sunny Side Of The Moon' właśnie się ukazała i zawiera 10. nowych nagrań, co jest bardzo fajnym rozwiązaniem jak na greatest hits, ponad połowa utworów, to utwory nowo nagrane, jeszcze tego roku zamierzamy wydać album na Boże Narodzenie, mamy trochę roboty, staramy się nie znikać z pola widzenia.
Active Rock: Dlaczego zdecydowałeś się przestać koncertować?
RC: Jestem bardzo zmęczony.... i leniwy.... i zmęczony. Możemy zagrać parę koncertów, z jakiego kraju pochodzisz?
Active Rock: Z Polski, to niedaleko Niemiec.
RC: Chcielibyśmy więc przyjechać do Polski, i jeżeli znajdziesz kogoś kto opłaci nam bilety lotnicze i zapłaci za hotel, zagramy u was za pół darmo. Chcielibyśmy zagrać w całej Europie, nie jest to łatwe, ponieważ każdy nienawidzi George'a W. Bush'a, i ja nienawidzę George'a W. Bush'a, więc ciężko jest mi, amerykanowi, jechać do tych krajów, ponieważ jestem zażenowany postawą naszego prezydenta i wstydzę się go. Przyjedziemy jednak kiedyś do Europy, chcielibyśmy zagrać wszędzie, mamy nadzieje wystąpić w Australii, ale na razie zostaję w Las Vegas i pogrywamy od czasu do czasu właśnie tutaj.
Active Rock: Apropos George'a Bush'a, jak myślisz, czy ten osobnik ma poczucie humoru?
RC: Och tak, uważam, że jest bardzo zabawny. Myślę, że sam zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo jest zabawny.
Active Rock: Co cię rozśmiesza?
RC: Jest taki show w Ameryce, które nazywa się The Daily Show, gospodarzem jest John Stewart, on poprowadzi tegoroczną galę rozdania Oskarów. Uwielbiam John'a Stewart'a. Uwielbiam również chodzić na niektóre przedstawienia w Las Vegas. Niedawno widzielismy w Nowym Jorku, duży Broadwayowski musical "Spam A Lot", będący sztuką Monty Python'a, jest naprawdę bardzo zabawny. Sprawia mi wielką frajdę również chodzenie na nasze koncerty, gdyż publiczność jest bardzo fajna i spędzamy razem miło czas.
Active Rock: Jim Carrey, czy Ben Stiller?
RC: Ci kolesie są zabawni. Lubię ich obydwu. Jim Carrey spodobał mi się w Ace Ventura, a Ben Stiller w Zoolanderze. Moim ulubionym komikiem jest jednak Steve Martin.
Active Rock: 'Różowa Pantera' z nim w roli głównej jest właśnie w kinach.
RC: Jeszcze nie widziałem tego filmu, ale wybieram się na niego w przyszłym tygodniu.
Active Rock: Wiesz, jest taki utwór Avenged Sevenfold, nazywa się 'Bat country', to bardzo popularny numer teraz w Stanach, powinieneś pomyśleć nad przerobieniem tego kawałka.
RC: O.K. Nie słyszałem go jeszcze, ale postaram się go przesłuchać.
Active Rock: Na zakończenie, co chciałbyś powiedzieć swoim fanom w Polsce?
RC: No więc... cześć, dzięki serdeczne za kupowanie naszych płyt i słuchanie naszej muzyki, i dzięki wam za papieża Jana Pawła II, był wspaniały, powinniście robić więcej takich papieży, to by było cudowne.
Active Rock: Dzięki wielkie za to.
RC: I jeżeli kiedykolwiek ktoś z Polski przyjedzie do Las Vegas i wpadnie na mój koncert, niech do mnie podejdzie i się ze mną przywita, z przyjemnością poznaję ludzi z całego świata.
Active Rock: O.K. Dzięki Richard za ten wywiad, życzę Ci wszystkiego najlepszego, rób to co robisz, bo to jest wspaniałe, do usłyszenia wkrótce
RC: Dzięki wielkie Sebastian, naprawdę to doceniam.


rozmawiał Sebastian Grabowski
tłumaczenie:
Sebastian