SYFIN

|
SYFIN to jedna z tych młodych obiecujących kapel, które pewne są swojej wartości i zamierzają dostać to, co im się od życia należy (a na pewno na to zasługują). Hard-rockowcy z Vancouver, z Kanady nie mają jeszcze podpisanego kontraktu płytowego, a już nagrywają swój debiutancki album. O Polsce prawie nic nie wiedzą, ale cieszą się, że już mają tutaj swoich fanów. Ich utwory możecie posłuchać na tej stronie. Oto zapis rozmowy telefonicznej z jednym z założycieli grupy - gitarzystą Timathy'm Wingo.
Active Rock: Mógłbyś streścić historię grupy Syfin?
Timathy Wingo: O.K. Zespół powstał w grudniu 2003 roku, założony został przez paru kolesi, którzy chcieli robić to samo, czyli oczywiście muzykę. Zaczęliśmy grać lokalnie, i torować sobie drogę w Vancouver (Kanada), zaczęliśmy w pięciu, teraz nas jest czterech.
Active Rock: A co się stało z tym jednym?
Tim: To było tak, że jeden z wokalistów zdecydował odejść od nas. W międzyczasie pożegnaliśmy się również z perkusistą, na jego miejsce przyszedł Marc, i kontynuujemy grę dalej, w zasadzie to w tym tygodniu weszliśmy do studia nagraniowego.
Active Rock: Jesteście w studio?
Tim: Tak, zgadza się.
Active Rock: Nagrywacie ep-kę, czy płytę długogrającą?
Tim: Właśnie zaczęliśmy nagrywać płytę długogrającą.
Active Rock: To super, a czy stoi za tym jakaś wytwórnia?
Tim: Nie, będziemy to sprzedawać sami, jak tylko zakończymy nagrywanie.
Active Rock: To życzę powodzenia!
Tim: Dzięki Sebastian.
Active Rock: Chciałbym zapytać jaka jest średnia wieku w Syfin, bo byłem w szoku, gdy dowiedziałem się, że masz zaledwie 21. lat?
Tim: Średnia wieku jest dużo wyższa - chyba 26. lat. Ale my nie skupiamy się na liczbie w naszych metrykach, tylko na muzyce i występach. Jestem dzieckiem w zespole, mam zaledwie 21. lat, ale nie widzę w tym żadnego odniesienia, myślę, że muzyka jest ponadczasowa jeżeli chodzi o wiek, możesz mieć 12. lat i być niesamowitym gitarzystą, perkusistą, czy wokalistą, a możesz mieć lat 60. i dopiero zaczynać.
Active Rock: A jakbyś skomentował fakt, iż coraz więcej utalentowanych "młodocianych" muzyków zakłada kapelę i angażuje się w przemysł muzyczny, czy jest to specyfika naszych czasów?
Tim: Nie jestem w 100% pewien, że jest wielu utalentowanych muzyków, którzy teraz pojawiają się na scenie, ale myślę, że w dzisiejszych czasach jest to bardziej uwidocznione. Uzdolnionych młodych muzyków nigdy nie brakowało, teraz to widzimy, bo muzyka stała się bardziej dostępna, zarówno na rynku komercyjnym jak i w podziemiach. Muzyka atakuje nas z każdej strony.
Active Rock: A słyszałeś może zespół Avenged Sevenfold?
Tim: Tak, półtora tygodnia temu byłem na ich koncercie.
Active Rock: No właśnie, bo to bardzo młodzi utalentowani chłopcy.
Tim: Tak, oni są niesamowici.
Active Rock: Dokładnie.
Tim: Wczoraj nawet widziałem Fear Factory.
Active Rock: I jak było?
Tim: Grał z nimi Soilwork, Darkane i Strapping Young Lad i to był niesamowity koncert. Naprawdę wspaniały show.
Active Rock: Czy ciężko jest teraz zespołom w Kanadzie promować się i zaistnieć w radiu? Z mojego punktu widzenia zasługujących na to kanadyjskich kapel, jest każdego roku coraz więcej.
Tim: Jest ciężko gdziekolwiek by to nie było, a wspaniałych kapel jest dużo, niezależnie od tego, czy to Kanada, czy Stany Zjednoczone, czy Europa, czy Polska. To co separuje te zespoły, to stopień determinacji w dążeniu do tego, by puścili cię w radiu i zaczęli promować. Więc jeżeli nie angażujesz się w swój zespół w 100%, będzie bardzo ciężko zaistnieć, jeżeli dajesz z siebie wszystko i masz trochę szczęścia, wszystko możesz osiągnąć.
Active Rock: Kiedy zakładaliście zespół, jaki był wasz cel tego, co chcieliście osiągnąć muzycznie?
Tim: Jeżeli chodzi o mnie, miałem sporo osobistych inspiracji, które są różnorodne, ponieważ jestem bardzo eklektyczny, ale kiedy formujesz wspólnie zespół, inspiracje wszystkich członków mieszają się i wychodzi z tego coś świeżego i czuję, że w naszym przypadku, rzeczywiście coś takiego wyszło, jakiś świeży pomysł. Jeżeli twój zespół rozwija się naturalnie, bez żadnych nacisków, będzie to bardziej autentyczne brzmienie, niż wtedy gdy jedna osoba będzie wywierała presję na granie w określonym stylu. Lepiej gdy mieszane są inspiracje wszystkich członków grupy.
Active Rock: Wasza muzyka jest bardzo zajmująca, ponieważ w każdym pojedynczym utworze pokazujecie coś innego. Inne zespoły wolą pisać utwory z takimi samymi strukturami.
Tim: To po prostu nasz styl pisania. Lubimy różnorodność, zmiany tempa, ale zarazem nie chcemy tego zbytnio komplikować, wolimy by utwór naturalnie płynął. Nie mamy tak naprawdę żadnej reguły na pisanie piosenek. Nie zamykamy się w strukturze zwrotka-refren, zwrotka-refren, pozwalamy jednak piosence rozwijać się i upewniamy się, że nie ginie w tłumie po zakończeniu sesji nagraniowej.
Active Rock: A jak przebiega u Was proces twórczy?
Tim: Zazwyczaj zaczynamy od melodii, albo riffu gitarowego, które zmieniają się i nabierają kształtu gdy dodajemy bas i perkusję. Utwór wtedy zaczyna rozrastać się z prostego riffu do pełnej piosenki. Im dłużej ją gramy, tym bardziej się ona zmienia, wyczuwamy ją, dodajemy różnych rzeczy, i po przejściu przez ten proces kończymy nad nią prace.
Active Rock: O czym trzeba pamiętać pisząc dobry utwór?
Tim: Musi wyróżniać się czymś jako utwór, nie tylko jako piosenka na albumie, musi być chwytliwy, posiadać jakiś zabójczy riff i zarazem mieć jakiś dobry rytm. Powinien mieć potężną, masywną melodię, by ludzie mogli ją śpiewać. Kiedy go słyszysz, wiesz, że będzie wspaniały. Ale najważniejszą rzeczą jeśli chodzi o dobry utwór muzyczny jest to, że musi "płynąć" od początku do końca.
Active Rock: Zdecydowanie wam się to udało.
Tim: (śmiech) Dzięki.
Active Rock: Kiedy zdałeś sobie sprawę, że chcesz grać i tworzyć muzykę i jak to wpłynęło na Twoje życie?
Tim: Tak naprawdę przez całe życie zastanawiałem się nad tym jak ludzie piszą i tworzą piosenki, i kiedy sam zacząłem grać, zacząłem to czuć i wziąłem się za szlifowanie moich umiejętności kompozytorskich. Zacząłem uczyć się sporo teorii muzyki. Wpłynęło to na mnie, bo muzyka jest sporą częścią mojego życia i każdego dnia jest ona obecna.
Active Rock: A pamiętasz swój pierwszy riff?
Tim: Tak, pamiętam. Wiesz, to typowe rzeczy jak Master Of Puppets Metallici, ale tak naprawdę to od razu zacząłem pisać swoje rzeczy, bo nie byłem zainteresowany graniem cudzych utworów, miałem w sobie za dużo swoich kawałków, które były gdzieś tam wewnątrz zamknięte i próbowały się wydostać na zewnątrz.
Active Rock: Tak jak mówiłeś, masz bardzo eklektyczny gust muzyczny. Jakie są twoje inspiracje i skąd to się wzięło?
Tim: Lubię wszystko i nie wiem dlaczego tak jest, może przyczyna tkwi w tym, że doceniam muzykę samą w sobie. Mogę słuchać czegokolwiek i znaleźć w tym coś niesamowitego, tylko dlatego, że jest to muzyka. Sprawia mi radość słuchanie bardzo różnych rodzajów muzyki ponieważ w muzyce jest tylko 12. nutek i fajnie jest słyszeć jak ludzie tworzą muzykę, wiedząc, że wszystko jest stworzone z właśnie tych 12-stu nutek.
Active Rock: Z tego co wiem wydaliście siedmiotrackową ep-kę 'Breaking Into You', czy to było wasze pierwsze studyjne doświadczenie?
Tim: Tak naprawdę nigdy nie daliśmy 'Breaking Into You' do dystrybucji, a sam tytuł był roboczy. Teraz pracujemy nad naszym długogrającym wydawnictwem, które będziemy dystrybuować. To nie było moje pierwsze studyjne doświadczenie, byłem w studio kilka razy z Syfin.
Active Rock: A masz jakiś ulubiony utwór z tej ep-ki, z którego jesteś bardzo dumny, albo uwielbiasz grać na żywca?
Tim: Uwielbiam grać każdy utwór, który nagraliśmy, wszystkie się fajnie gra na żywca, ale jestem bardzo zadowolony z 'Cringe' i 'Ache'. To są chyba moje dwa ulubione, i 'Don't stand down', naprawdę wielka piosenka.
Active Rock: Jakie znane już nam utwory znajdą się na Waszej długogrającej płycie?
Tim: Nie jestem pewien, czy użyjemy każdej piosenki z naszej ep-ki, ale mogę ci powiedzieć, że wiele z nich znajdzie się na płycie. Właśnie robimy osiem nowych kawałków w przedprodukcji, później wrócimy w styczniu, czy w lutym do studia i wtedy skończymy album.
Active Rock: No musicie nagrać na nią utwór 'Getaway'.
Tim: Tak. 'Getaway' na pewno się na niej znajdzie, wszyscy bardzo lubimy grać tą piosenkę.
Active Rock: No jak na razie jest to moja ulubiona.
Tim: Naprawdę?
Active Rock: Tak.
Tim: To super. Dzięki
Active Rock: Jaka jest historia nazwy Syfin i co do diaska ona oznacza?
Tim: Szczerze mówiąc, nie kryje się żadna historia za tą nazwą, to może być cokolwiek. Dla mnie osobiście odnosi się ona do koncertów. Ludzie "syfinują" twoją energię, a ty "syfinujesz" ich energię, wszyscy szaleją, ty szalejesz na scenie, oni przed sceną, to właśnie znaczy Syfin dla mnie. Nazwa jednak nie tworzy zespołu, to zespół tworzy nazwę i tego się trzymamy, jak długo będziemy tworzyć muzykę, tak długo będzie z nami nasza nazwa.
Active Rock: Nakręciliście wideoklip. Do jakiego utworu? Jak poszło?
Tim: Zrobiliśmy klip do 'Don't stand down', zrobiliśmy to z lokalną wytwórnią filmową Dreamscape Pictures. Wykonali dla nas kawał dobrej roboty. Reżyser miał kilka swoich pomysłów, skumał przesłanie utworu, co jest bardzo ważne. Klip jest obecnie w przedprodukcji, kręciliśmy go na greenscreenie więc muszą tam wstawić jeszcze parę rzeczy.
Active Rock: Umieścicie go na swojej stronie internetowej?
Tim: Tak, w zasadzie teraz przebudowujemy syfinband.com
Active Rock: Tak, można to zauważyć. (śmiech) (w tym czasie strona się nie wyświetlała)
Tim: (śmiech) Mamy z tym na razie trochę problemów. Ale pracujemy nad naszą nową stroną, znaleźliśmy ludzi, którzy pomagają nam przy tym, mamy pomysł na świetny design, jak tylko zostanie skończona będzie wyglądać wspaniale.
Active Rock: Gdybyś mógł zorganizować festiwal z jakimikolwiek zespołami, które grają teraz, lub grały kiedyś, jakie grupy byś wybrał?
Tim: To trudne pytanie. Jest naprawdę wiele wspaniałych kapel, z którymi chciałbym dzielić scenę, zróżnicowanych gatunkowo. Chciałbym na pewno zagrać z Disturbed, Godsmack..... Tool, to by dopiero było coś, wywarli na mnie wielki wpływ podobnie jak A Perfect Circle. Tak w ogóle to super jest grać koncerty, i nie ważne z kim gramy, albo kto z nami gra, zawsze jest to wspaniałe przeżycie, bo dla mnie i dla mojego zespołu najbardziej liczą się właśnie koncerty, dzięki nim, wszystko jest tego warte.
Active Rock: Co przyniesie przyszłość fanom Syfin?
Tim: Nasz pierwszy longplay, wideoklip do 'Don't stand down', ciągle będziemy tworzyć coś nowego. Chcemy ruszyć w tournee jak tylko zakończymy prace nad albumem, chcielibyśmy koncertować w Stanach Zjednoczonych, Europie, w Australii, wszędzie (śmiech), wiesz naprawdę uwielbiamy grać na żywo. To jest naprawdę piękne, widzieć jak ludzie śpiewają z nami nasze piosenki, bawią się pod sceną, spędzają miło czas.
Active Rock: Może udałoby się wam znaleźć wytwórnię w Stanach, tak jak to zrobił Finger Eleven? [również kanadyjski zespół - przyp.red]
Tim: Na to właśnie liczymy, będziemy uderzać do tamtejszych wytwórni.
Active Rock: A macie jakiekolwiek pojęcie o Polsce?
Tim: Wiem, że to państwo w Europie (śmiech) Miło widzieć, że nasza muzyka sprawdza się w Polsce, naprawdę chcielibyśmy do was przyjechać i zagrać jakiś zajebisty koncert. Mamy wielki respekt dla naszych fanów i gwarantujemy, że ten, kto przyjdzie na nasz koncert, nigdy przenigdy się na nim nie zawiedzie.
Active Rock: Macie już tutaj swoich fanów, jakieś ostatnie słowa do nich?
Tim: Chciałbym wam podziękować bardzo serdecznie za to, że podoba wam się nasza muzyka, i wspieracie nas na liście [Active Rock Liście - przyp,red], mam nadzieję, że zobaczymy się kiedyś na koncercie i podejmiecie nasz album, który niedługo wyjdzie. Trzymajcie się ciepło - you guys really rock!
rozmawiał Sebastian Grabowski tłumaczenie: Sebastian |