RECENZJA
|
powrót do głównej strony ARrecenzji
Recenzje od A do Z Zobacz jakie jeszcze płyty zostały zrecenzowane przez Active Rocka Kim są recenzenci?? Poznaj zaszczytne grono recenzentów. Dowiedz się kim są, co uwielbiają, a czego nie znoszą.... Active Rock Komis Używane, oryginalne płyty sprowadzane ze Stanów. Pomożemy Wam je zdobyć... Active Rock Lista Aktualne notowanie Active Rock Listy. Jest to najlepsza strona nawigacyjna na activerock.prv.pl, znajdziecie tam przy utworach linki do mp3, oficjalnych stron, wywiadów, tekstów, wideoklipów, sylwetek na active-rock'u i ostatnich newsów... powrót do głównej strony ARrecenzji |
MEMENTOBeginnings original release date 25.02.2003 (official Site) (Active Site) (Beginnings lyrics) (Wywiad - Justin Stewart Cotta) (Fan Site) na skróty część II - Zawartość muzyczna 01 - Nothiong sacred 02 - Saviour 03 - Beginnings 04 - Shell 05 - Abyss 06 - Below 07 - Reflections 08 - Blister 09 - Coming 10 - Stare 11 - Figure 8 Co autor miał na myśli? Ogólna ocena płyty Statystyka część I - Podobieństwa, z czym ci się kojarzy ta płyta? sebastian - połączcie Tool, Live, Korn, Flaw, Creed i King Crimson a to i tak nie będzie Memento jerzy - Najbardziej kojarzy się z Disturbed (w tych utworach, w których David Draiman raczej śpiewa niż recytuje), trochę z Incubusem w cięższej fazie, a w chwilach nu-metalowej słabości podchodzi pod P.O.D. i temu podobne zespoły. alexandra - muzyka Memento nie przywodzi mi na myśl muzyki jakiegoś konkretnego zespołu, ale nie określiłabym jej mianem stricte nu-metalowej, nie znalazły się na ich płycie elementy elektroniki, rapu czy metalu, itp. Mamy za to spory wachlarz brzmień gitarowaych, rockowych, no, może new-rockowych. dusia - [Memento kojarzy mi się] z misternie zaplecionym warkoczem jasnych włosów (muzyka) zlepionych krwią (teksty)... część II - Zawartość muzyczna 01 - Nothing sacred sebastian - wspaniałe, ciężkie gitary, powalający, połamany rytm, znakomity basik w stylu lekko Kornowatym, już po pierwszym przesłuchaniu rozleciałem się w kawałeczki, not another nu-metal song (9/10) jerzy - dobry utwór na początek albumu. Wpada w ucho, ma solidny, mocny riff. Całość nie jest monotonna, a poszczególne fragmenty tworzą logiczną całość. (8/10) alexandra - może nie narodziłam się na nowo, ale uważam, że jest dość genialny, skoro potrafi człowieka porwać do góry po raz 251... (9.5/10) dusia - Czy to możliwe by znalazła się osoba, której ten utwór by się nie spodobał...? (8/10) 02 - Saviour sebastian - po tym utworze już wiadomo, że na płycie mogą się dziać różne rzeczy, szybki, chwytliwy, pokazujący zupełnie inne oblicze zespołu. (7/10) jerzy - może to zabrzmi jak bluźnierstwo, ale takie (może tylko nieco łagodniejsze) kawałki nagrywało niegdyś Various Manx z Anitą Lipnicką. A to były dobre czasy dla tego zespołu. (8/10) alexandra - bardzo chwytliwy refren, chwytliwe riffy, zwrotka może nieco mniej, jednak całości słucha się z niemalejącą przyjemnością. (7/10) dusia - Są w tym kawałku takie gitarkowe śliczności, które łaskoczą po uszach! (7/10) 03 - Beginnings sebastian - bardzo ładnie zagrana balladka, interesujące gitary, mocny refren, ale na kolana nie rzucił. (6/10) jerzy - spokojna balladka z ostrymi krawędziami. Mogłaby wpaść jednym uchem i wypaść drugim, ale po drodze są właśnie te krawędzie i ładne wstawki gitarowe. Im bardziej się rozkręca, tym robi się ciekawiej. (8/10) alexandra - baardzo, ale to bardzo podoba mi się ten kawałek, ma niesamowity klimat, taka ballada - nie-ballada, spokojny początek i narastanie emocji i fantastyczne, choć nieostre gitarki wprowadzają element niejakiego zaskoczenia i urozmaicenia... (8.5/10) dusia - Czuję jak coś piecze mnie w oczy, a następnie moczy rzęsy i psuje makijaż! (10/10) 04 - Shell sebastian - toolowato zabarwiony, mało porywający, ale w końcu wpadnie w ucho . (6/10) jerzy - cięższy, rytmiczny, ale nie pozbawiony melodii. Miło też, że ktoś jeszcze pamięta, że warto czasami wstawić do utworu solóweczkę gitarową. Niestety mało oryginalny. Zwrotki lepsze niż refren. (6/10) alexandra - owszem, lubię i ten utwór, tym niemniej porywa mnie tylko momentami, są to jednak na tyle dobre momenty, że po pewnym czasie i ta piosenka nie dawała mi spokoju. (6/10) dusia - - Ładne wstaweczki gitarowe, ale cała reszta trochę nudna... (4/10) 05 - Abyss sebastian - początek wprowadza lekki niepokój i zapowiada się na jakiś kolejny smutny, spokojniutki utwór, potem uderzają w nas wspaniałe i cieplutkie gitary, następnie dynamiczna zwrotka i kapitalny refren, świetny jest też moment, gdy zostaje samo pianinko... jak dla mnie - delicious. (8/10) jerzy - ten kawałek gdzieś po drodze się zaczął rozjeżdżać i zabrakło mu tej spójności, którą mają poprzednie. Ma się wrażenie, jakby zespół próbował upchnąć w niego zbyt wiele pomysłów za jednym zamachem. (7/10) alexandra - tutaj mamy dynamiczne muzyczne tło, sporą dawkę hałasu, chwilkę wyciszenia - znowu te gitarki...- jakoś mi to pasuje, po prostu, koniec może "zajeżdża" Creed'em, but that's fine with me. (7/10) dusia - Jakiś dziwny zabieg wokalny typu kontrolowana zadyszka. (6/10) 06 - Below sebastian - "Looking down your nose, judging me fucker?" - wokalista cedzi te słowa jak Edward Kowalczyk z Live. Tak jak 'Shell' kawałek wolno się rozpala, a jego najlepszym momentem jest solówka gitarzysty. (7/10) jerzy - nieco nijakie zwrotki i bardzo mocny, wbijający się w pamięć refren. (7/10) alexandra - jak na cały dorobek Memento na tym albumie to dość monotonny, choć, znowu, pełen dynamiki i cennego przekazu kawałek. (6/10) dusia - - Lekkie przebłyski nieśmiałej tęczy... (7/10) 07 - Reflections (poza oceną) sebastian - fortepianowe wprowadzenie do następnego utworu. jerzy - instrumentalny przerywnik. Dobrze, że się znalazł na płycie, bo daje chwilę na zastanowienie się nad albumem. Nic wielkiego, ale nadaje płycie stylu. alexandra - (jak na tak dłuuugi :) utwór jest bardzo inspirujący, można przy nim odbywać expresowe medytacje) dusia - Cudne pianinko! Szkoda, że taki króciutki ten ciepły poranek! 08 - Blister sebastian - długo musiałem się przekonywać do tego utworu, jest charakterystyczny, bardzo bardzo wolny i bardzo bardzo nastrojowy, najbardziej drażni mnie refren, jakaś taka mało pociągająca, nudna melodia. (6/10) jerzy - ballada ze znakomitą aranżacją. Poczatek jest dość drętwy, ale później robi się po prostu pięknie. To mógłby być wielki przebój. (8/10) alexandra - pełna bólu... pęcherz? odcisk? ostra krytyka? - to mówi słownik, ale o czym tak naprawdę jest ta piosenka... o moraności? sumieniu? pieśń-modlitwa...o odwiecznej walce dobra ze złem we wnętrzu każdego z nas? hmm... (8.5/10) dusia - Najlepszy przykład na to, jak delikatność piorunuje przekazem i wyrazistością! (8/10) 09 - Coming sebastian - mocny, schematyczny kawałek, najciekawiej się robi na początku drugiej minuty, gdy gitarka zostaje sama, szkoda, że ten motyw trwa tylko 6 sekund.(6/10) jerzy - czy to Korn? Nie, przepraszam - to nadal Memento. Kawałek jakby z zupełnie innej bajki niż reszta. Nawet fajny.(7/10) alexandra - piosenka nieco schizofreniczna, zawierająca w sobie elementy paniki i obłędu, ucieczki przed czymś przed czym nie można uciec... (6/10) dusia - Tym razem zabieg wokalny typu czkawka. Ale poza tym niezłe! (6/10) 10 - Stare sebastian - od razu urzekła mnie ta rozmazana część, którą Justin rozpoczyna słowami "am I right am I wrong..." - no i ten Creedowski refren... to jeden z tych kawałków, które możesz słuchać bez przerwy. (9/10) jerzy - no i niestety trafił się zapychacz. Może nie powinienem wygrymaszać po wcześniejszych utworach, ale co poradzić. Poprawny i tyle. (4/10) alexandra - to głos kogoś kto "bezgłośnie" woła o pomoc i w końcu... umiera zanim ktokolwiek poda pomocną dłoń... naprawdę wpada w ucho, nie jest trudny w odbiorze, ale nie "płytki" - powiedzmy taka... ambitna komercja :) (8.5/10) dusia - W sam raz żeby sobie pośpiewać. (8/10) 11 - Figure 8 sebastian - jak to się mogło stać? kilku facetów zaczęło jammować na próbie i wymyślili te 13-minutowe cudo, które w zasadzie muzycznie rzutuje na cały album. Z tego jednego kawałka dałoby się zrobić 4 dobre numery. Słuchałem 'F8' z tzw. 'koparą na wierzchu', utwór trwa 13-minut, a ani przez sekundę się nie nudziłem i co chwila mnie zaskakiwał nowymi dramatycznymi zwrotami... zupełnie jakby się słuchało King Crimson. (9.5/10) jerzy - odmienna stylistyka od reszty albumu. Trochę jak piosenka aktorska (przy innej aranżacji mógłby to zaśpiewać np. Michał Bajor), trochę gotycki, nieco progresywny. Rewelacyjnie wykorzystana orkiestra. (10/10) alexandra - prawdziwa perełka, na tle tego,co proponują nam inne rockowo-nu-metalowe zespoły, można przy tym kawałku i popaść w zadumę i w ekstazę i w różne inne odmienne stany świadomości.(9.5/10) dusia - Orientalne misterium! Układanka z kryształowych elementów! Każdy szczegół jest tu malutkim arcydziełem! Piękne podsumowanie płyty!!! (10/10) część III - Zawartość liryczna. Co autor miał na myśli? sebastian - Bóg, wiara, śmierć, miłość, What the fuck is wrong with you people? jerzy - Poczytajcie sobie Księgę Psalmów. Znajdzie się tam parę tekstów, które świetnie uzupełnią teksty tego albumu (Psalm 27, 28, 88, 142...). alexandra - walka o uczucia, walka z uczuciami, walka...ale i bezsilność, próba wykraczania poza schematy i poza samego siebie, pytanie o święte wartości w dzisiejszym coraz bardziej bezdusznym i "nieludzkim" świecie ludzkich serc... dusia - krew, religia, drastyczny przekaz; Płacz i zgrzytanie zębów! część IV - Ogólna ocena płyty sebastian - Memento to zespół dojrzały. Słychać, że muzycy nie mają po 18. lat i nie kombinują jak stać się idolami nastolatków, słowem "szczerzy są w tym, co robią". Na 'Beginnings' dzieje się naprawdę sporo. To bardzo różnorodna płyta (bardzo rzadkość na dzisiejszym rynku nu-nu). Z jednej strony uderzają w nas nu-metalowe riffy gitarowe, a z drugiej wyłania się nastrojowe pianinko, gitara akustyczna, smyczki itd.itp. Daję tylko 8. punkcików bo wierzę, że panowie będą potrafili nagrać jeszcze lepszą płytę. (8/10) jerzy - Mocny debiut, który dobrze wróży zespołowi. Memento nie gra na tyle ciężko, żeby nie mogło zaistnieć szerzej - to bardziej hardrockowy niż metalowy zespół. Najmocniejszym i dobrze wykorzystanym punktem zespołu jest gitarzysta - nieco egzotyczne brzmienie zwraca na siebie uwagę. Aranżacja utworów jest bardzo dobra (udział skrzypiec i orkiestry wprost bezcenny) i wyrastająca ponad schematy gatunkowe. Mimo drobnych potknięć, zespół nie stał się sztampowy. Najciekawiej obserwuje się, jak poszczególne utwory rozkręcają się w trakcie i po przeciętnym początku może nadejść wymiatające zakończenie. (8/10) alexandra - Moje życie tak do końca nie wywróciło się do góry nogami, ale... dość rzadko mi się zdarza, abym miała ochotę wysłuchać albumu od A do Z, bez pominięcia choćby minuty, kilka razy z rzędu. I żeby ten stan trwał wiele miesięcy. Utwory głęboko zapadają w pamięć i serce. I właśnie ten fakt przesądził o mojej ocenie. To album CIEKAWY i INSPIRUJĄCY. Ta płyta posiada niesamowity klimat, jest dynamiczna, dramatyczna i jednocześnie bardzo refleksyjna. Jest w niej pozornie wiele sprzeczności, ale czy nie takie jest ludzkie życie, a przede wszystkim ludzkie emocje? W końcu to wyróżnia muzykę rockową spośród wszystkich innych gatunków - EMOCJE. U Memento mamy ich pod dostatkiem, mało tego - są różnorodne, nie tylko gniew, rozpacz, wściekłość, czy przesadny liryzm, itd. Nie potrafię słuchać tego albumu nawet lekko obojętnie, mimo upływu czasu. (9/10) dusia - Muzycznie dość skontrastowana. Niektóre utwory mogą doprowadzić niemal do duchowego oczyszczenia i wręcz porażają okrutną prawdą zawartą zgrabnie w pięknych dźwiękach. Inne rozczarowują nieco zbyt lekkim wykonaniem i jakby brakiem zaangażowania. Z drugiej strony jest to też pewna zaleta, bo gdyby na całej płycie było posępnie i mrocznie, to pewnie po jakimś czasie człowiek bał by się włożyć płytę do odtwarzacza! A tak, raz napięcie, raz rozluźnienie. Choć tylko muzycznie, bo teksty nie pozwalają sercu odpocząć nawet na moment... Głos wokalisty, ani nie zachwyca, ani nie zniechęca, po prostu współbrzmi. Wielkim plusem są miłe dla ucha wstawki pojawiające się niemal w każdym kawałku, oraz odmienność brzmienia w stosunku do innych kapel. (7.5/10) Zobacz statystykę tej recenzji |